5 pisarzy, przez których nie mogę przebrnąć albo jak zachwyca, skoro nie zachwyca

To jest ten wpis, w którym będę trochę oszukiwała. Bo nie jestem aż tak radykalna, jak zasugerowałam w tytule. Część z tych pisarzy obczytuję dość intensywnie, gorzej, że najczęściej jest to czytanie bardzo długie i rozłożone na raty (jaka jest najmniejsza jednostka do zniesienia przy czytaniu naraz pisarza X, mogłabym zapytać w tym miejscu). Są …

Oj, Scarlett, Scarlett albo o „Przeminęło z wiatrem”

Przyznam się Wam do czegoś. Nie umiem rozgryźć narratora w tej książce. Denerwuje mnie to bardzo, bo nie wiem, z czym tak do końca mam do czynienia: czy z barwną opowieścią o minionej chwale amerykańskiego Południa czy z narracją, która w dużej części opiera się o krzywdzące stereotypy i pokazuje wypaczony obraz historii i stosunków …

10 najlepszych baśni Braci Grimm albo ranking niezwykle subiektywny

Bracia Grimm są w czołówce moich ulubionych twórców. Sam proces zbierania i przerabiania ludowych opowieści w literackie narracje fascynował mnie praktycznie od zawsze, do tego dochodzi specyficzny klimat grimmowskich baśni i doskonałe wydanie tej książki, którą dostałam jako dziecko. Dlatego jak tylko zaczęłam planować pisanie tego bloga wiedziałam, że muszę napisać coś o baśniach słynnych …

Samotna kobieta w nawiedzonym domu razy 5 albo specyficzne upodobania czytelnicze i jak je realizować

Chcę przeczytać książkę. O kobiecie. Kobieta przeprowadza się. Najlepiej na wieś (oho, pomyślicie, brzmi jak z Katarzyny Michalak. No więc dobrze: wykluczamy fabuły Katarzyny Michalak. Co dalej?) Kiedy kobieta już przeprowadza się, w dodatku na wieś, odkrywa, że w jej domu straszy. Wymóg dodatkowy: nie może to być stricte romans, ani zupełnie, serio-serio, horror. Trudne …

Jesteś tym, co jesz? Albo o „Zjadaniu zwierząt” J. S. Foera

O „Zjadaniu zwierząt” słyszałam swego czasu zewsząd. Potem jakoś ucichło, aż w końcu okazało się, że Krytyka Polityczna ma bożonarodzeniową promocję na książki i tym sposobem eseje Foera trafiły w końcu do mojego zbioru. Postanowiłam o nich napisać dlatego, że ani nie jest to – jak chcieliby niektórzy – ostry manifest na rzecz wegetarianizmu, ani …