Złość piękności szkodzi albo o e-bookach i książkach papierowych

 Tak jak obiecałam, dzisiaj postanowiłam napisać o tym drążącym serca wielu książkofili problemie: na czym czytać? Co jest lepsze: czytnik czy papierowa książka? Nie tyle zamierzam tutaj jednak pisać o tym, co ma jakie zalety, a jakie wady, raczej chciałabym się zastanowić nad sensem takich dyskusji i poddać, jak to się w pewnych kręgach mówi, …

Takie sobie miasteczko albo o „Trafnym wyborze” J.K. Rowling

Jak już pewnie zauważyliście, rzadko zdarza mi się sięgać po książki, które akurat są na szczytach list bestsellerów. Dlatego w momencie, kiedy nowa książka Rowling atakowała nas z witryn księgarni, kiosków i rąk pasażerów dzielących z nami środki komunikacji, spokojnie czekałam, aż fala przejdzie, żeby móc po nią sięgnąć. Nie z czystej przekory albo potrzeby …

Wspomnień czar albo wpis na Dzień Dziadka

 Na Dzień Dziadka druga część wczorajszego wpisu, tym razem o lekturach dzieciństwa z raczej męskimi protagonistami. Co z automatu oczywiście nie oznacza, że skierowanymi głównie do chłopców – wręcz przeciwnie, to, że wspominam je z takim sentymentem oznacza przecież, że je czytałam. A zatem, nie przedłużając, wszystkim Dziadkom wszystkiego dobrego – zobaczmy, co tam w …

Wpomnień czar albo wpis na Dzień Babci

 Zapewne spodziewacie się dzisiaj jakiegoś przeglądu książek, w którym występują babcie, ale po co iść na łatwiznę. Wydaje mi się, że dużo ciekawszym sposobem uczczenia dzisiejszego święta byłoby zastanowienie się nad pewnym szczególnym rodzajem literatury, jakim jest literatura dziecięca. Znowu! – westchniecie. No dobrze, strasznie dużo się zrobiło takich wątków na blogu, ale po tym …