Winter is coming! Albo o „Planecie wygnania” Ursuli Le Guin

Początki bywają trudne. Kiedy zapałałam miłością do nowoodkrytego na półkach bibliotecznych gatunku, jakim była fantastyka, a było to jakoś w okolicach czwartej klasy szkoły podstawowej, zasadniczym problemem stało się dla mnie znajdywanie kolejnych powieści tego rodzaju. Moja biblioteka nie była specjalnie dobrze wyposażona, więc jak tylko doszły mnie słuchy, że koniecznie powinnam zaznajomić się z …

5 typów czytelni albo jak je znaleźć

 Tak jak obiecałam wczoraj, dzisiaj będzie wpis tematycznie lżejszy, taki trochę serio, a trochę z przymrużeniem oka. Tematycznie nabliżej mu chyba do wpisu o miejscach do czytania, bo dzisiaj zajmiemy się ważkim tematem: czytelnie pierwszej klasy albo jak je znaleźć. Brzmi odpowiednio magicznie, bo dobra czytelnia to miejsce naprawdę magiczne. Zazwyczaj jedyne, czego mnie osobiście …

Złość piękności szkodzi albo o e-bookach i książkach papierowych

 Tak jak obiecałam, dzisiaj postanowiłam napisać o tym drążącym serca wielu książkofili problemie: na czym czytać? Co jest lepsze: czytnik czy papierowa książka? Nie tyle zamierzam tutaj jednak pisać o tym, co ma jakie zalety, a jakie wady, raczej chciałabym się zastanowić nad sensem takich dyskusji i poddać, jak to się w pewnych kręgach mówi, …

Takie sobie miasteczko albo o „Trafnym wyborze” J.K. Rowling

Jak już pewnie zauważyliście, rzadko zdarza mi się sięgać po książki, które akurat są na szczytach list bestsellerów. Dlatego w momencie, kiedy nowa książka Rowling atakowała nas z witryn księgarni, kiosków i rąk pasażerów dzielących z nami środki komunikacji, spokojnie czekałam, aż fala przejdzie, żeby móc po nią sięgnąć. Nie z czystej przekory albo potrzeby …

Wspomnień czar albo wpis na Dzień Dziadka

 Na Dzień Dziadka druga część wczorajszego wpisu, tym razem o lekturach dzieciństwa z raczej męskimi protagonistami. Co z automatu oczywiście nie oznacza, że skierowanymi głównie do chłopców – wręcz przeciwnie, to, że wspominam je z takim sentymentem oznacza przecież, że je czytałam. A zatem, nie przedłużając, wszystkim Dziadkom wszystkiego dobrego – zobaczmy, co tam w …