właściwie recenzja

Kiełbasa straszna, ale wbrew autorskim intencjom albo o „Rysiu Raperze i strasznej kiełbasie” S. i T. Nopoli

Słuchajcie, jakiś czas temu moją niewinną duszę naraził na szwank kontakt z literaturą (nie w ogóle, ale z konkretnym przypadkiem). To znaczy muszę być uczciwa (skoro ma biedna dusza i tak jest już poszkodowana): sama się o ten kontakt prosiłam. Otóż jeszcze w lutym w Tramwaju nr 4 Janek opublikował recenzję książki pod jakże barwnym …

Coś ciasno w tym pociągu albo o „Morderstwie w Orient Expressie” A. Christie

Konstruując sobie wstępną listę książek pod akcję czytelniczą zatrzymałam się na kategorii „książka do przeczytania w jeden dzień”. Przeszukałam pilnie wszystkie moje listy książek do przeczytania i wydedukowałam sobie, że co jak co, ale klasyczny kryminał Agathy Christie na pewno przeczytam w jeden dzień. I jak pomyślałam, tak zrobiłam (pomogła mi duża ilość przejazdów, w …

Adresat znany tylko w połowie albo o „Wiadomości” T. Jansson

Na początku wyjaśnię: wielbię Tove Jansson. Uważam, że cykl powieściowy o Muminkach to jest dzieło doskonałe, poza Muminkami jest na przykład „Lato”, które przenosi czytelnika na samotną wysepkę, gdzie żyje sobie zwyczajna dziewczynka i jej babcia, obrazy Jansson – choć nie wszystkie – są intrygujące, a jej wyczucie kreski bardzo mi bliskie. Ale mam jednak …

Moja stworzona przeze mnie babka albo o „Bohini” T. Konwickiego

Znacie to powiedzenie, że przeszłość jest jak obcy kraj? Powieść Tadeusza Konwickiego jest napisana tak, że doskonale ilustruje to nieco jednak paradoksalne porzekadło, które łączy czas i przestrzeń w jednym spostrzeżeniu. „Bohiń” bowiem to jest nie tylko opowieść o folwarku zagubionym gdzieś na Wileńszczyźnie, ale też o przeszłości, do której się dąży coraz dalej i …

Nietwarzowy trzyczęściowy garnitur albo o „Odpływie” L. S. Christensena

Podobno do trzech razy sztuka, więc nie będę wysnuwała daleko idących wniosków o Skandynawach piszących o dorastaniu w latach sześćdziesiątych, bo to druga powieść w tym temacie z tego regionu, którą czytałam w tym roku. I druga, która mnie rozczarowała – chociaż, muszę przyznać, akurat opis dorastania jest w „Odpływie” norweskiego pisarza Larsa Saabye Christensena …