problematycznie

Melancholia maszyny liczącej albo o wędrowaniu z książką

Czy podczas podróży korzystacie z przewodników? Przewodniki to taka specyficzna gałąź literatury: teoretycznie można je czytać od deski do deski – nikt nam w końcu nie broni – ale w praktyce korzystamy z nich „na miejscu”, czyli kiedy spacerujemy po przestrzeni, w którą się wybraliśmy. Albo przygotowując się do podróży. O samych przewodnikach i ich …

Czy Tiffany jest Dokuczliwa czy Obolała? Albo o przekładach „The Wee Free Men” T. Pratchetta

Na pewno kiedyś, w trakcie lektury, złapaliście się na takiej myśli, czy aby na pewno autor nas nie nabiera. Czy to dlatego, że mieliśmy do czynienia z niewiarygodnym narratorem, czy dlatego, że w czytanej właśnie powieści obyczajowej o polskim miasteczku nagle pojawił się android, czy dlatego, że powieść była przekładem z innego języka i dochodziła …

Tyyyyle, czyli ile? Albo o tym, co to znaczy „dużo czytać”

Co to znaczy dużo czytać? Bo widzicie, to jest na pozór proste pytanie, ale spróbujcie na nie odpowiedzieć. Zazwyczaj komentujemy zdaniem „on/a dużo czyta” fakt – stwierdzamy naocznie, widząc dowody (sporą biblioteczkę, zapisy z karty bibliotecznej, rozumiejącą minę księgarza, kiedy z tą osobą kupujemy książki, czy po prostu sytuację, w której notorycznie spotykamy kogoś z …

Tylko jedna książka albo o pewnej zmienności

Czy zastanawialiście się czasem, jaką książkę zabralibyście na bezludną wyspę? To jedno z takich pytań, które sobie krąży i wcześniej czy później pewnie je gdzieś przyuważyliście. Ale nie o tym chciałam pisać: na podstawie takiego pytania chciałabym się zastanowić, jaka jest moja „książka o wszystkim”. Bo wiecie: na bezludną wyspę zabralibyśmy może coś, co bardzo …

Niespodzianek wiele albo o kupowaniu książek przez internet

Dzisiaj będzie o tym, że książka książce nierówna, słowa bywają zawodne, a zmysł czytelnika—wykrywacza nie zawsze jest w stu procentach działającym narzędziem do wyszukiwania pożądanych egzemplarzy. Innymi słowy zaś: będzie o kupowaniu książek przez internet.  I może na początek takie doprecyzowanie: nie mam na myśli sytuacji, w której doskonale wiemy, jak wygląda dana książka, bo …