problematycznie

O dedykacjach albo trudna sztuka wpisywania się do książek

Chociaż słowo „dedykowany” robi u nas podejrzaną i zbyt zawrotną karierę – może zdarzało się Wam pójść na „zadedykowane” komuś zajęcia, używać aplikacji „dedykowanej” właśnie Wam albo może nawet macie „dedykowany” Waszej kuchni robot kuchenny. Nie będzie to jednak wpis o takich właśnie językowych połamańcach z niewiadomych przyczyn zastępujących inne zwroty, ale o tych dedykacjach …

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej albo o „Pat ze Srebrnego Gaju” L. M. Montgomery (Pikniki z Klasyką #19)

Kiedy czytaliśmy i dyskutowaliśmy wiosną o „Dzbanie ciotki Becky” pojawiły się głosy, że w cyklu piknikowym powinno znaleźć się miejsce dla innej powieści Lucy Maud Montgomery – „Pat ze Srebrnego Gaju”. No i, jak widać, się znalazło. A jak wypada ta książka podczas pierwszej lektury, kiedy wiek nastoletni opuściło się dawno temu?  Znacie? To przeczytajcie! …

Po sezonie albo kto słucha narratora „Traktatu o łuskaniu fasoli” W. Myśliwskiego?

O samym „Traktacie…” napisano wiele, zdaje się, że to może być nawet najpopularniejsza książka Wiesława Myśliwskiego, więc postanowiłam napisać o niej trochę inaczej niż o pozostałych. Zrobiłam podczas lektury małe śledztwo, zastanawiając się nad tym, kim też może być „tajemniczy przybysz” (jak nam oznajmia ostatnia strona okładki), któremu narrator opowiada historię swojego życia? Bo opowiada …

Pikniki z Klasyką #17 albo Czym nas straszy Elizabeth Gaskell?

Witajcie na nieco opóźnionych w tym miesiącu przez wydarzenia pozablogowe Piknikach. Na początku od razu powiem, że zasugerowałam do czytania tomik Elizabeth Gaskell pod tytułem „Grey Woman and other Tales”, licząc po tytule, że jest zbiorem opowiadań grozy Gaskell. Okazało się jednak, że oprócz dwóch pierwszych opowiadań, reszta ma charakter raczej obyczajowy. Po konsultacji z …

Jak rozmawiać o książkach, żeby się nie pobić* albo o dystansie

Być może pamiętacie, że pisałam kiedyś o tym, że samo rozmawianie o książkach może sprawić niejedną trudność. Generalnie jednak uważam, że przynosi sporą ilość frajdy. Niezależnie, czy zgadzamy się co do swoich spostrzeżeń, czy się nie zgadzamy – poznawać inne punkty widzenia jest interesująco (chyba, że ten inny punkt widzenia objawia się przez ganianie za …