problematycznie

Co mnie zaskoczyło? Albo kilka (kolejnych) impresji z lektury Lucy Maud Montgomery

A właściwie, jak się zapewne domyślacie, z mojej powtórki serii o Ani Shirley/Blythe. Nie, jeszcze nie nadrobiłam w dzikim pędzie „Błękitnego Zamku”, ale tak jak obiecałam – zamierzam. A tymczasem jeszcze kilka wrażeń, których nie ujęłam w poprzednim wpisie. Tym razem w punktach. Znikające Zielone Wzgórze. Nie wiem, czy też tak macie, ale kiedy wracam …

Który tom losów Ani Shirley jest najlepszy albo ranking niezwykle subiektywny

  Tytuł posta tytułem posta, absolutnie nie zamierzam wydawać w tej sprawie kategorycznych sądów. Ale pochłonąwszy całą serię na nowo, ze spojrzeniem jednak co nieco starszym (ostatnia lektura całości przypadła u mnie jakoś na czasy tuż przed liceum), postanowiłam się w ten sposób podzielić wrażeniami z tej wspomnieniowej literackiej podróży. Co oczywiście oznacza, że jak …

Nadludzka Madzia Brzeska albo o „Emancypantkach” B. Prusa

Co będę dużo mówić: to taka powieść, w której widać, jak rozwija się pesymizm Prusa. Już o „Lalce” mówi się, że to powieść o upadku – a co dopiero powiedzieć o „Emancypantkach”, w których tak naprawdę nic się nikomu nie udaje? A równocześnie jest to powieść nierówna, niekiedy doskonała, innym razem sprawiająca wrażenie niedbałej, wtórnej, …

Ania w otchłani rozpaczy albo o serialu „Anne with an e” (2017)

Rzadko, bo rzadko piszę o ekranizacjach lub dziełach powstałych na podstawie książek – ale czasem mi się zdarza. A już w przypadku reinterpretowania dzieła bardzo klasycznego aż szkoda mi było nie zabrać głosu, więc dzisiaj kilka słów o nowym serialu dystrybuowanym przez Netflix, czyli o „Anne with an e”, luźno bazującym na „Ani z Zielonego …

7 czytelniczych strachów albo czego boję się w książkach?

Strasznie dawno nie było żadnego wpisu okołoksiążkowego! Aż strach. Dlatego nieco przekornie postanowiłam napisać dzisiaj o tym, co mnie w książkach przeraża. Że doskonała książka zepsuje się przed końcem. Większość osób, które miały okazję ze mną rozmawiać wie, że jestem dość zachowawcza relacjonując postępy z lektury. Nawet jeśli książka mnie absolutnie zachwyca, zastrzegam się, że …