problematycznie

Kiedy przymiotniki przestają wystarczać albo jaka właściwie była ta książka?

Macie tak czasem, że przeczytacie książkę i nie umiecie odpowiedzieć sobie na pytanie, jaka ona tak po prawdzie była? To znaczy czy była dobra, czy była zła, czy się Wam podobała, czy nie? Mnie się to zdarza rzadko, najczęściej umiem stwierdzić, na przykład, że to była słabo napisana książka, ale czytało się ją przyjemnie lub …

Ach, ta egzotyka albo czego się spodziewamy po lekturze z innego kraju?

Oczywiście dobrze jest znać literaturę własnego kraju – pisaną często w różnych językach, o czym bywa, że zapominamy – ale przecież nie czytamy wyłącznie literatury polskiej. Chyba, że jesteśmy studentami polonistyki, którzy chcąc nie chcąc czasami muszą poświęcić nie rok, i nie dwa, na intensywną lekturę rodzimej prozy i poezji. Co jednak nami kieruje, kiedy …

Cicho, bo czytam albo czy możliwe są maratony książkowe?

To zagadnienie nurtuje mnie już od jakiegoś czasu. Bo że maratony filmowe to supersprawa – to wiadomo. Ale co z książkowymi? Do tej pory myślałam, że się nie da, ale teraz już zupełnie nie jestem pewna. Dlatego poniżej garść przemyśleń na ten właśnie temat. Jak tylko wpadłam na pomysł napisania takiego wpisu, pomyślałam sobie, że …

10 najdziwniejszych pomysłów edytorskich i wydawniczych albo auć, moje oczy!

Tak jak zapowiadałam, dzisiaj będzie o osobliwościach. Tym razem jednak, chociaż też będę bazowała na swoim własnym doświadczeniu, nie będzie o takich znaleziskach, które mogą człowiek przyprawić o dreszcz (obrzydzenia bądź ekscytacji) zapewniony przez innych czytelników danej książki, ale o atrakcje, które może nam zapewnić samo wydawnictwo. Czyli, nie przedłużając: będzie o tym, jakie pomysły …