pikniki z klasyką

Pikniki z klasyką #14: Nie ufaj ciotce, nawet gdy przynosi dary albo o „Dzbanie ciotki Becky” L. M. Montgomery

O dzbanie Darków krąży sto legend. Oto prawdziwa historia. „Dzban ciotky Becky”, wydanie Naszej Księgarni z 1999 roku, s. 5 Przyznam się Wam, że miałam o tej książce nieco inne wyobrażenie: bardziej myślałam o niej jako powieści dla dziewcząt, podczas gdy to całkiem poważna powieść obyczajowa, w której to, co najciekawsze – jak zwykle bywa …

Pikniki z klasyką #13: Pruście, a będzie wam dane albo o wybranych „Kronikach” B. Prusa

Krótko mówiąc, gdziekolwiek pokazałem się, wszędzie byłem lichym uczniem, kiepskim kondmanem, podejrzanym lokatorem, złym Polakiem, nędznym powieściopisarzem i albo nudnym, albo szkodliwym felietonistą. Bolesław Prus, felieton z 8. maja 1887 [cytuję za wydaniem BN z 1994 roku].   Felietony Prusa, które zebrano w kilkunastu (jeśli się nie mylę) tomach, pisane przez czterdzieści lat dziennikarskiej i …

Pikniki z Klasyką #12: Gdzieś w Anglii albo o „Miasteczku Middlemarch” G. Eliot

George Eliot była zupełnie niesamowita. To taka postać, że gdyby ktoś dzisiaj napisał powieść z nią w roli głównej, na pewno oburzalibyśmy się, że przesadza i że rzutuje swoje dzisiejsze poglądy na przeszłość. A samo „Middlemarch”, uznawane za literackie wyżyny twórczości na Wyspach, to powieść, która obrosła w egzegezę jak w mech. Tylko że wiecie, …

Pikniki z Klasyką #11: Dziwny człowiek albo o „Bez dogmatu” H. Sienkiewicza

Powiem od razu na początku, żeby potem móc przejść nad tym do porządku dziennego: oj jak strasznie mnie ta powieść wymęczyła. Dobrze, powiedziałam, teraz chodźcie na bardziej szczegółowy tekst. Pełen spojlerów o tyle, o ile tekst o studwudziestopięcioletniej książce mieć może. O czym to w ogóle jest? Jest sobie Leon Płoszowski. Leon jest po trzydziestce, …

Pikniki z Klasyką #10: Riwiera z piekła rodem albo o „Czuła jest noc” F. S. Fitzgeralda

Jestem sporą gromadką prostych, lecz bardzo różnych ludzi. (cytuję z wydania Rebisu z 2010 roku, przekład Wojsława Brydaka, s. 357) Rozgośćcie się na kolejnym pikniku z klasyką! W ramach przygotowań do niego przeczytałam w końcu „Wielkiego Gatsby’ego”, żeby mniej więcej zrozumieć, o co chodzi w stylu Fitzgeralda. Poza tym, no właśnie: „Gatsby” utorował mu drogę …