pikniki z klasyką

Pikniki z Klasyką: „Dom o Siedmiu Szczytach” albo zahipnotyzowane kury, mroczny dagerotypista i rodowa klątwa

Zapraszamy dzisiaj na rozmowę (tutaj dyskutujemy) o amerykańskiej klasyce z połowy dziewiętnastego wieku, najznakomitszej wedle historii literatury powieści Nathaniela Hawthorne’a, czyli o „Domu o siedmiu szczytach”. Opiewane jako dzieło traktujące o czarach i czarownicach, idealnie nadaje się na dzisiejsze Andrzejki. A gdybyście mieli ochotę wpaść na kolejny piknik – termin dogadamy wkrótce – to zostajemy …

Powrót do Pikników z Klasyką albo o „Klaudynie w szkole” Colette

Zapraszamy dzisiaj na powracające na nasze blogi „Pikniki z Klasyką”. W dzisiejszym odcinku zastanawiamy się wraz z Tarniną, o czym właściwie jest „Klaudyna w szkole”. W sierpniu mamy nadzieję zabrać się za jakiś klasyczny horror, więc jeśli coś polecacie, koniecznie dawajcie znać! A tymczasem do wzięcia udziału w dyskusji zapraszamy tradycyjnie w jednym miejscu, tym …

Ta wojna w tle albo o „Pożegnaniu z bronią” E. Hemingwaya

Muszę Wam powiedzieć: jestem zaskoczona. Jestem zaskoczona tym, jak bardzo „Pożegnanie z bronią” jest i naraz nie jest o wojnie – o tym specyficznym doświadczeniu, które okazuje się bardziej uniwersalne i o tym, jak wygląda rysunek płci w tej flagowej powieści Hemingwaya. I ile miejsca w dziele o wojnie i o mężczyznach rozprawiających ze sobą …

Krajobraz pamięci albo o „Do latarni morskiej” V. Woolf

Powiem tak. Najpierw okazało się, że jedyna biblioteka w okolicy, w której jest dostępny egzemplarz powieści, się remontuje. Co prawda oznacza to, że można spokojnie wynieść stamtąd książki, komputery i co tam jeszcze, nie zwróciwszy niczyjej uwagi, ale wyproszenie wypożyczenia albo chociaż lektury na miejscu jest nie do zrobienia (long story…). Potem znajomi straszyli, że …

Łzy przyszły jej z odsieczą albo o „Tajemnicach zamku Udolpho” A. Radcliffe

Ech, z kamieniami milowymi gatunku bywa różnie. Czasami dostarczają radości w odkrywaniu, skąd się właściwie co wzięło, czasami zasmucają, no bo wszystko to już widzieliśmy później, a czasami po prostu… Ale nie, co tak będę wykładała karty od razu na stół, przejdźmy się po kolei po tych wszystkich zagadnieniach razem z niewinną i zapłakaną Emilią …