nabokoviada

Brodata Jane Austen o morderczych skłonnościach albo o „Ojcach i dzieciach” Iwana Turgieniewa – Nabokoviada 2

„W epilogu (…) wszyscy się pobierają, pary kojarzy autor według symetrycznego schematu”, pisze Nabokov i odrobinę dlatego dałam ten, a nie inny tytuł temu wpisowi, a odrobinę dlatego, że „Ojcowie i dzieci” są jakimś refleksem „Rozważnej i romantycznej” Jane Austen, przy zachowaniu wszystkich proporcji i świadomości, że o ile dla Austen to była pierwsza powieść …

Nabokoviada 2: Martwe dusze albo co to za jeden, ten Cziczikow?

„Ale przecież bryczka, katarynka i martwe dusze, wszystko razem!” Mikołaj Gogol, „Martwe dusze” w przekładzie Wiktora Dłuskiego (wszystkie cytaty w tekście pochodzą z tego – świetnego zresztą – tłumaczenia) Nabokov od początku nie owija w bawełnę, a ja trochę poowijam. Ci z Was, którzy z krzykiem uciekają od tekstów o książkach zaczynających się od historyjek …

Nabokoviada 2 albo o ponownym czytaniu z mistrzem

Słuchajcie, obiecywałyśmy razem z Naią, że skoro Vladimir Nabokov napisał jeszcze oprócz swoich wykładów z literatury powszechnej także te z literatury rosyjskiej, to my w końcu po nie sięgniemy. I sięgamy! Nadszedł ten dzień! I proponujemy Wam, a jakże, wspólne czytanie. „Wykłady z literatury rosyjskiej” są skomponowane nieco inaczej (i mają, jak odkryłyśmy, różne wersje) …

Jak przeczytać „Ulissesa” i nie zwariować albo Nabokoviada (niemal) ostatnia

No to co, zobaczymy, co z tego wyszło? To była jednak lektura! Czy Joyce zabił powieść? Kim jest człowiek w makintoszu? I o co chodzi z tą lubością opisywania pracy pęcherzy kolejnych bohaterów? Wszystko w tej książce jest jakby umyślnie spartolone. Vladimir Nabokov, Wykłady o literaturze, s. 415 Na początku chyba należy się Wam kilka …

Potworny robak albo o „Przemianie” F. Kafki (Nabokoviada #6)

Ach, cóż to za historia! Gregor Samsa budzi się i odkrywa, że zmienił się w ogromnego robaka. Nie przeszkadza mu to myśleć, jakby się tutaj jak najmniej spóźnić do pracy. W końcu zarabia na utrzymanie matki, ojca i siostry. Kafka w najlepszej formie: chirurgicznie precyzyjny, obrzydliwy i czuły, komiczny i tragiczny jednocześnie. Aż trudno uwierzyć, …