lemat-o

Lemat-o #17: Apsik – nie do końca na zdrowie albo o „Katarze” S. Lema

To zagadka nie tyle kryminalna, ile poznawcza. [cytuję z wydania Wydawnictwa Literackiego z 1988 roku, s. 107] „Katar” mnie nieco rozczarował i trochę oderwał od epopei Ijona Tichego. Im dłużej zresztą od zakończenia lektury, tym ciekawszy mi się „Katar” wydaje. Nie tylko jako fabuła, ale i jako książka rzucająca nieco światła na twórczość Lema w …

Lemat-o #16: Za dużo nas do pieczenia chleba albo o „Kongresie futurologicznym” S. Lema

Ach, witaj Ijonie Tichy! Dawno się nie widzieliśmy! Tak zakrzyknęłam, zabierając się do lektury „Kongresu futurologicznego”, który po dwóch trudnych prozach: „Głosie Pana” i „Szpitalu Przemienienia” miał mnie zabrać znowu w szaloną wyprawę z niepoprawnym kłamcą i czarusiem, Ijonem Tichym. Ale czy to ja się już zrobiłam taką kontestatorką, czy Ijon spoważniał – nasza wspólna …

Lemat-o #15: Późny debiut albo o „Szpitalu Przemienienia” S. Lema

Od razu powiem, żeby nie było nieporozumień: czuję się rozczarowana, a nawet trochę zła. Uf, powiedziałam to, zatem przejdźmy dalej. „Szpital Przemienienia” to właściwie pierwsza powieść Lema, ale wydana dość późno, bo autor miał kłopoty z wydaniem jej jako samodzielnej powieści i tak jak chciał. I teraz tak: brałam poprawkę na to, że to tak …

Lemat-o #14: Manicheizm Kosmosu albo o „Głosie Pana” S. Lema

Muszę przyznać, że początkowo „Głos Pana” mnie zdenerwował, głównie dlatego, że przez początek brnie się opornie za sprawą narzekającego na wszystko narratora. W końcu jednak narrator, wybitny matematyk Piotr E. Hogarth, przestaje narzekać – ale wtedy właśnie zaczynają się schody. O czym to w teorii jest? W skrócie: o tym, że po dokonaniu przełomowego odkrycia …

Lemat-o #13: Tylko we Lwowie albo o „Wysokim Zamku” S. Lema

Słuchajcie, na samym początku powiem jasno: uważam „Wysoki Zamek” za książkę właściwie znakomitą. To jest świetna powieść – niepowieść o tym, jak działa pamięć, o tym, że to jest strasznie wybiórcza, trudna do okiełznania siła. A przy okazji jest to też studium dzieciństwa w świecie, który się stracił. I chociaż swoje uwagi mam, to „Wysoki …