lato z myśliwskim

Wymyślony przeze mnie ojciec albo o „Nagim sadzie” W. Myśliwskiego

Zaczęło się podobno kalendarzowe lato (muszę przyznać, że kiedyś byłam pewna, że zaczyna się dopiero dwudziestego trzeciego, ale podobno zaczyna się dwudziestego pierwszego), a że postanowiłam podczytywać latem powieści Wiesława Myśliwskiego, to jestem przygotowana, bom już po lekturze „Nagiego sadu”, debiutu pisarza. A zatem: kilka słów o wrażeniach z lektury. No, słów może więcej niż …

Wakacyjne zaczytanie albo o planach na lato z książką

Jak zapewne pamiętacie, spędzałam zeszłoroczne lato czytając powieści Stanisława Lema. Stało się to okazją do wielu bardzo przyjemnych lektur, odkryć całych systemów wewnątrz tych powieści i ostatecznym pożegnaniem się z traumą ze szkoły podstawowej, kiedy to lektura przygód pilota Pirxa sprawiła, że uznałam, że Lem jest autorem „nie dla mnie” (co zresztą nauczyło mnie, żeby …