klasyka grozy

A gdyby Chochoł tańczył tylko z Panną Młodą? Albo o „Dybuku” Sz. An-skiego

Biblioteka pisarzy żydowskich im. Michała Friedmana udostępniana na Wolnych Lekturach kusi mnie już od dłuższego czasu, ale wiadomo, jak to bywa. Ściąga się książki na czytnik, a potem jakoś tak w kolejkę wpychają się inne… Ale w końcu stwierdziłam, że okazja do przeczytania „Dybuka” trafia się idealna, skoro w wyzwaniu „Klasyka grozy” szukamy horrorów demonicznych. …

Hiszpańska wariacja albo o „Mnichu” M. G. Lewisa

Szaleństwo! Czego tutaj nie ma: lubieżni mnisi, szatańskie sługi, zdeprawowane przez władzę przeorysze, niewinne prześladowane dziewice, upiory, niemieccy zbójcy, Lucyfer, mroczne zamczyska, markiz de Las Cisternas… Słowem, absolutnie wszystko. Jak się to czyta po 223 latach od premiery? Jak to jak – fenomenalnie! Zasiadłam sobie z „Mnichem” w mym kąciku w czwartek, a w sobotę …

Pikniki z klasyką #7: Czego się boimy albo o „Collected Ghost Stories” M. R. Jamesa

Dzisiaj zamiast podsumowania miesiąca specjalne wydanie „Pikników z Klasyką”. Nie mogłam się w końcu oprzeć sugestii Tarniny, że skoro tak przypadły mi do gustu opowiadania M. R. Jamesa, to może jednak porozmawiałybyśmy kiedyś o całości. W sierpniu bowiem czytałyśmy zaledwie trzy i o tych trzech rozmawiałyśmy później. A że okazja idealna, to pozwólcie się zaprosić …

Słowami służby albo o „A Thin Ghost and Other” M. R. Jamesa

Jak widzicie, odkryłam swojego nowego ulubionego autora. Także – znowu przy sobocie – dwa słowa o innym jego zbiorku, który znalazłam na stronach Projectu Gutenberg. „Zbiorek”, bo całość jest króciutka: zaledwie pięć opowiadań. Ale nie zamierzam ich omawiać – skupię się na tym, co wydało mi się fascynujące: na sposobie, w jaki James je pisze. …

Jak uniknąć bycia wystraszonym albo garść rad po przeczytaniu „Opowieści starego antykwariusza” M. R. Jamesa

Jak już wspominałam, Montague Rhodes James jest dla mnie szalonym odkryciem dzięki ostatniej naszej dyskusji książkowej z Tarniną. Zachwyciłam się nim na tyle, że postanowiłam przeczytać więcej niż trzy opowiadania, na które się umawiałyśmy, a że znalazłam wydanie „Opowieści starego antykwariusza” wydane w serii „Stanisław Lem poleca” – to sami rozumiecie, że nie mogłam się …