akcje czytelnicze

Zima już przyszła albo o „Lewej ręce ciemności” U. Le Guin

Od razu na wstępie pozwólcie, że zaserwuję Wam taką oto anegdotkę. Przeczytałam „Lewą rękę…” kilka(naście) lat temu, ale że jedyny egzemplarz, jaki wtedy znalazłam, był po angielsku – a mój angielski nie był wówczas na tyle dobry, by swobodnie rozkoszować się powieściami – to na lata jedyną rzeczą, jaką wyniosłam z lektury, była znajomość słowa …

Morderczy szyszak albo o „Zamczysku w Otranto“ H. Walpole‘a

Przyznaję szczerze, oczekiwałam wielu rzeczy po powieści-klasyku, która zainicjowała cały płodny i popularny nurt literacki, stając się matką-założycielką i unieśmiertelniając autora. Wielu. Ale niekoniecznie tego, że na samym początku z nieba spadnie na nieznanego mi jeszcze bohatera gigantyczny szyszak. Ponieważ snułam swoją historię czytania „Zamczyska…” wszystkim, którzy chcieli słuchać, mam już zebrany pewien garnitur reakcji …

Proszę poprzestać ten śmiech przegwizdujący! Albo o „Strachu w zameczku” A. Mostowskiej

Och, serio klasyki mniej znanej, znowu się spotykamy – po niedawnej przygodzie z „Malwiną” przyszedł czas na zgłębianie gotyckich tajników pióra innej księżny, tym razem z domu Radziwiłłów, i jej pomysłów na to, co może spotkać malowniczą Idalię i chmurnego Edmonda w tytułowym zameczku we włościach alter ego autorki. Powiem Wam, to była wyprawa. Niedługa, …

Poznanie i wspomnienie – to jedno i to samo. Albo o „Golemie” G. Meyrinka

To jest dopiero książka, muszę przyznać, że lubię takie: na początku podchodzimy do siebie ostrożnie, powtarzam „oj, autorze, i na coś takiego chciałeś mnie złapać?”, a potem nagle słuchać „pstryk” i wpadam głową do przodu w fabułę, rozsmakowując się w niej z donośnym mlaskaniem. Któż może powiedzieć, że wie coś o Golemie? […] Zaliczają go …

Na początku było kłamstwo albo o „Mieście złudzeń” U. Le Guin

(…) książki mówiły o czymś, co działo się bardzo daleko i dawno temu i teraz nie było już prawdą (wydanie Amberu z 1991 roku, przekład Jacka Kozerskiego, strona 12) Po dwóch pierwszych powieściach z cyklu Hain czytelnik myśli sobie, że wie, czego może się spodziewać. A jednak, chociaż osnute wokół podobnych wzorców fabularnych, „Miasto złudzeń” …