Miesiąc: Grudzień 2017

Wesoła kompania albo o „Ivanhoe” W. Scotta (Pikniki z Klasyką #33)

Sięganie w grudniu po powieści Waltera Scotta było moim zwyczajem w latach szkolnych, na różnych szczeblach edukacji, i tak sobie powoli przez twórczość autora podróżowałam. Ale od wielu lat zaniechałam tego zwyczaju – a niesłusznie, jak pokazuje przykład grudniowej lektury „Ivanhoe”. Jeśli macie ochotę na podróż sentymentalną po „starej Anglii”, gdzie pamięć o normandzkim podboju …

Podróże kończą się spotkaniem kochanków albo o „Nawiedzonym” S. Jackson

Wybrałam na tytuł notki powtarzane często przez bohaterów stwierdzenie. Ale co ono właściwie znaczy? I jaki jest ten „Nawiedzony” tak właściwie? No cóż, postaram się co nieco Wam o nim powiedzieć. O co w tym wszystkim chodzi? Pewien naukowiec kompletuje zespół do przebadania niezwykłych zjawisk, jakie mają miejsce w starym domu Sandersonów. Miały w nim …

Co się czyta, co się nie czyta albo o „Wendigo i innych upiorach” A. Blackwooda

No więc podczytywałam ten tom opowiadań od kwietnia i wreszcie skończyłam. Pomyślałam, że ułożę sobie je w pewnym kluczu „najbardziejowym”, żeby łatwiej mi było o nich napisać. Nie będę jakoś bardzo zachwalała samego zbioru, bo jest on dość nierówny. Te same opowiadania znajdują się w angielskiej wersji jako „Best Ghost Stories” tegoż autora i spodziewałam …