Miesiąc: Styczeń 2016

Sceny z życia książek #1 albo Książka, która postępowała wbrew naturze

Dzisiaj debiutuje cykl, o którym pisałam na początku roku, czyli Sceny z życia książek. O co w nim chodzi? Chciałabym portretować w nim, co robią książki, kiedy nikt nie patrzy i co też dzieje się w ich życiu, kiedy wychodzimy z pokoju. No, albo skądinąd, zależy, gdzie akurat przebywają. To co, gotowi? Zaczynamy! Jak widzicie, …

List do bohatera albo o „Poczmistrzu Znamínko” B. Říhy

Szanowny Panie Poczmistrzu, przyznaję szczerze: nie kupiłam tej książki skuszona ceną (chociaż była okazyjna), okładką (chociaż obwoluta jest niczego sobie), ani nazwiskiem autora (choć jego powieści dla dzieci nie powiem, zasadniczo lubię). Kupiłam i – co więcej – przeczytałam, bo po prostu mam sentyment do powieści jakoś związanych z pocztą. Winię Pratchetta. Ale, panie poczmistrzu, …

6 zagadek o wędrujących czarodziejach albo o magach z dalekich krain

Jakże by nie wykorzystać takiej okazji, by nie napisać wpisu tematycznego? Dlatego dzisiaj będzie o czarodziejach, którzy przychodzą niespodzianie w miejsca, gdzie się ich nikt nie spodziewa albo opuszczają swoją sferę komfortu, żeby pójść na Bardzo Ważną Misję. Mogłoby być o królach i może królowie wrzuceni w tak kategorię byliby nawet większym wyzwaniem – ale …

Kalendarze w dłoń albo – głównie – o „Terminarzu Herstorycznym 2016”

Otóż: kupiłam kalendarz. Nie jest to wydarzenie wielkie ani przełomowe, właściwie jest czynnością dość typową w początkach nowego roku, jeśli korzysta się z papierowych kalendarzy. Zastanowiło mnie jednak, że spędziłam w księgarni ponad pół godziny usiłując sobie odpowiedni kalendarz wybrać. I jak tak przebierałam, pomyślałam, że może by tak o kalendarzach napisać. Ponieważ jestem na …

Piosenka to? Albo o „Listach na wyczerpanym papierze” A. Osieckiej i J. Przybory

Kontynuując kontynuowanie ubiegłorocznego wyzwania czytelniczego, dzisiaj będę się zachwycać. Pod koniec grudnia sięgnęłam po polecone przez przyjaciela (a jakże, była taka kategoria) „Listy na wyczerpanym papierze”, czyli korespondencję Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory, z krótkiego okresu, kiedy byli razem – ale na tyle osobno, że musieli do siebie pisać. Jasne, jestem fanką Kabaretu Starszych Panów …