Miesiąc: Grudzień 2015

Uwaga na ojców chrzestnych albo o „Dziadku do Orzechów” E. T. A. Hoffmanna

Trwają jeszcze Święta, a kiedy lepiej przeczytać okołoświąteczną lekturę, jeśli nie w Święta właśnie? To znaczy, oczywiście, można wyjść z założenia, że chce się przywołać ducha danego czasu w czasie zupełnie innym — jest to też rozwiązanie całkiem w porządku. Ale jakoś tak udało mi się tym razem przeczytać okolicznościowo, więc podzielę się wrażeniami. Ale …

6 sposobów na czytanie w Święta albo a może jednak

Jak mija Wam czas w czasie Świąt? Nie wiem, jak Wy, ale mnie bardzo rzadko zdarza się uszczknąć choć trochę czasu na czytanie. Wiadomo: dawno niewidziani krewni, którzy koniecznie chcą się dowiedzieć, co u nas, przyjaciele, którzy przychodzą, żeby iść z nimi tam czy tu, kolędnicy pod oknem, dzieci biegające po domu, mnóstwo jedzenia domagającego …

Co by było, gdyby pan Knightley objawił się w polskiej klasyce albo o uczniach i mentorach

Ponieważ obiecałam, że na zakończenie Festiwalu napiszę „coś śmiesznego”, to nie ustawałam w wysiłkach, żeby wymyślić coś, co przynajmniej mnie wyda się zabawne (w końcu mieć radochę przy pisaniu to też jest jakieś osiągnięcie!), a przy okazji jakoś w miarę naturalnie wypłynie z tego, co zostało już powiedziane. I w końcu pomyślałam, że może dobrze …