Miesiąc: Listopad 2015

Pikniki z klasyką #8: Nieprawdopodobna historia albo o „Samotni” Ch. Dickensa

Nasz kraj jest bardzo wielki, bardzo wielki, szanowny panie! Nasz system prawny jest bardzo wielki, bardzo wielki, szanowny panie! Naprawdę! Proszę mi wierzyć. Charles Dickens, „Samotnia”, wydanie Czytelnika z 1975 roku, s. 1003. Gdyby zacząć od zaproszenia na Piknik, pewnie trzeba by było opowiedzieć tonem wielebnego Chadbanda o tym, że czemuśmy się tu zebrali? Czy …

Literacki spacer po Pradze albo 7 książkowych dzielnic

Od jakiegoś czasu nie było żadnego wpisu poświęconego literaturze czeskiej. Czas naprawić to niedopatrzenie. Dzisiaj zatem o tym, z jakimi powieściami w ręku najlepiej chodzi się po Pradze (a przy okazji, jeśli planujecie się wybrać, będzie jak znalazł na etapie przygotowawczym). Poza tym – przyjemnie się patrzy na miejsca znane z książek. Mnie w każdym …

O pierwszych zdaniach albo dobre złego początki?

Zastanawiam się czasem, czytając wpisy i artykuły o pierwszych zdaniach, czy ja jestem taka przeoczliwa i powoduje mną generalna niechęć do wypisywania sobie znaczących cytatów, czy jednak pamiętanie szczególnie dobrych pierwszych zdań jest powszechną umiejętnością, której zwyczajnie nie posiadam. Naszła mnie ta myśl ponownie wczoraj wieczorem, więc postanowiłam poszperać w zakamarkach pamięci i poszukać moich …

Od czego zacząć przygodę z Lemem? Albo kilka porad w wiadomej sprawie

Obiecywałam ten wpis od dłuższego czasu, ale jakoś nie mogłam się zabrać. Dlaczego? Radzenie ogólnie nie leży w mojej naturze i zwykle jeśli to robię, to z dużym przymrużeniem oka. A tymczasem sprawa jest przecież szalenie poważna! Ale przy moim stałym stylu „to, ale…” wydaje mi się, że taki przewodnik po twórczości Lema może kogoś …

Oda do czytnika albo wrażenia z wędrowania

Tytuł jest trochę przewrotny, ale o tym zaraz. Otóż, co zapewne zauważyliście, nie było mnie tu dni kilka, bowiem wędrowałam sobie trochę w pozainternetowe rejony (ale już wróciłam, każdy komentarz przeczytałam i jutro będę nadrabiać dialogowanie!). I tak wędrując sobie rozmyślałam, jak to jednak dobrze, że istnieją czytniki. I złapałam się na myśli, że tak …