Miesiąc: Lipiec 2015

Klasycznie albo odpowiadam na pytania o klasykę właśnie

Tak mi się spodobał zestaw pytań z pewnego tagu (czy ma to słowo w tym znaczeniu dobry polski odpowiednik?), który podpatrzyłam u Ćmy książkowej, że pomyślałam, że dlaczego miałabym ich nie podkraść i sama nie pobawić się w odpowiedzi? Także dzisiaj trochę moich odpowiedzi na pytania dotyczące węziej i szerzej klasyków literatury. 1. Popularna klasyka, …

10 przykazań czytelniczej higieny albo dekalog czytającego

Oczywiście nie roszczę sobie pretensji do stworzenia żadnych uniwersalnych prawideł. Pomyślałam sobie jednak, że czemu by się nie zastanowić, w jaki sposób dbać o to, jak czytamy – i to zarówno pod kątem tego co, kiedy i w jaki sposób przyswajamy przez słowo pisane? Ten wybór jest ściśle subiektywny, mocno oparty na moich własnych doświadczeniach …

Lemat-o #6: Może i Bóg istnieje tylko czasami albo o „Śledztwie” S. Lema

Macie tak czasem, że odkładacie książkę na półkę i mówicie sobie w duchu „ale o co właściwie chodziło?”. Mnie się to zdarza rzadko, ale w przypadku „Śledztwa” taka myśl towarzyszyła mi właściwie od początku lektury – i została po przeczytaniu. Co nie oznacza, że nie mam pewnej teorii interpretacyjnej (rzadko się zdarza, żebym nie miała), …

Raz za razem albo do jakich książek wracam najczęściej?

Ten wpis zapewne nie będzie żadnym zaskoczeniem, bo powtarzać się w nim będzie część książek, o których napomykam od czasu do czasu, ale postanowiłam zrobić eksperyment i zobaczyć, do jakich książek wracam najczęściej, czytam z częstotliwością większą niż inne i ogólnie rzecz biorąc z przyjemnością zatapiam się raz jeszcze w świat przedstawiony. Najwytrwalsze powroty: „Dzieci …