Miesiąc: Maj 2015

Przyjrzyjmy się odpowiedniej półeczce albo o bestsellerach

Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad fenomenem bestsellerów. Trochę masło maślane, ale już tłumaczę, o co mi chodzi: ano o to, że nagle słowo oznaczające przecież doskonale sprzedającą się książkę zaczęło być wyznacznikiem jakości tejże książki. Jasne, powiecie, przecież nie ma żadnego nakazu mówiącego, że świetne książki muszą się źle sprzedawać i odwrotnie. Ale kariera …

Nauka do to do potęgi klucz albo bohater literacki wskaże ci drogę, jak się uczyć

Tak jak obiecałam dzisiaj nadal w klimacie egzaminów, ale już bardziej problemowo. Zastanowiłam się nad tym, gdzie matura – i w ogóle jakieś trudne, finalne egzaminy – występują i wybrałam kilka takich książek. Ale nie tylko o egzaminy chodzi — ale i w ogóle o pewną, przyjmowaną przez bohaterów, postawę wobec rzeczywistości.   Od razu …

Kiedy wreszcie zakwitną kasztany albo o maturze z języka polskiego

Wspominacie czasami maturę? Muszę powiedzieć, że jest coś takiego w egzaminie maturalnym, co jest jakby zakodowane w kulturze: cała krzątanina wokół niej, nauka, jeszcze sto dni do, kwitnące kasztany – że mimo że zgadzam się z tymi, którzy mówią, że matura to tylko przepustka do wielu o wiele trudniejszych egzaminów (tak w szerszym znaczeniu), to …

Tajemnicza historia albo o słynnych postaciach na tropie zagadki

Z postaciami historycznymi jest tak, że niekoniecznie wszystkich bawi czytanie biografii. Albo przynajmniej nie tylko. Czasami chciałoby się zobaczyć taką postać w działaniu, otoczoną klimatem epoki, w sytuacjach, które niekoniecznie muszą się znaleźć na kartach biografii. Jak już się pewnie zorientowaliście, lubię powieści, w których autor umiejętnie łączy fikcję i historię, uzupełniając luki w materiale …