Pikniki z Klasyką: „Marta” albo nie chcę waszej łaski, chcę pracować

Mówiąc prosto i nie owijając w nic a nic: zima z Orzeszkową trwa, a my zapraszamy Was na rozmowę o „Marcie”. Tarnina: „Marta” Elizy Orzeszkowej, to sztandarowa  powieść tendencyjna. To pierwsza rzecz, której dowie się każdy czytelnik zasięgający  informacji na temat  tej książki, bądź to w ramach zinstytucjonalizowanego procesu edukacji, bądź własnych poszukiwań czytelniczych. To …

Pikniki z Klasyką: „Cham” albo opowieść o wielkiej, toksycznej miłości

Zapraszamy Was dzisiaj na dyskusję o „Chamie” Elizy Orzeszkowej – powieści, która stoi gdzieś w cieniu czytanego w szkole „Nad Niemnem”, a przecież zasługuje na uwagę i dostarcza wielu czytelniczych wrażeń. *** Pyza: Zapytam od razu na wstępie. O czym według Ciebie jest “Cham”? I nie czekając na odpowiedź – wybacz tę drobną nieuprzejmość na …

Brodata Jane Austen o morderczych skłonnościach albo o „Ojcach i dzieciach” Iwana Turgieniewa – Nabokoviada 2

„W epilogu (…) wszyscy się pobierają, pary kojarzy autor według symetrycznego schematu”, pisze Nabokov i odrobinę dlatego dałam ten, a nie inny tytuł temu wpisowi, a odrobinę dlatego, że „Ojcowie i dzieci” są jakimś refleksem „Rozważnej i romantycznej” Jane Austen, przy zachowaniu wszystkich proporcji i świadomości, że o ile dla Austen to była pierwsza powieść …

Posłuchaj Pyzy #8 albo spisy treści i czechosłowacka science fiction

Podcast powraca po przerwie (może ustalimy sobie jakąś tradycję na siedmioodcinkowe serie, żeby uprawomocnić tę przerwę?), a w nim: 0:46 – 8:24 Spisy treści albo tajemnicze tytuły8:25 – 15:20 Cybernetyczne laleczki czyli o czytaniu „na Żaka”15:21 – Czy dalej będziemy się straszyć? Już po nagraniu i montażu zwróciłam uwagę, że nie wyjaśniłam, czym jest „czytanie …

Nabokoviada 2: Martwe dusze albo co to za jeden, ten Cziczikow?

„Ale przecież bryczka, katarynka i martwe dusze, wszystko razem!” Mikołaj Gogol, „Martwe dusze” w przekładzie Wiktora Dłuskiego (wszystkie cytaty w tekście pochodzą z tego – świetnego zresztą – tłumaczenia) Nabokov od początku nie owija w bawełnę, a ja trochę poowijam. Ci z Was, którzy z krzykiem uciekają od tekstów o książkach zaczynających się od historyjek …