Posłuchaj Pyzy #1 albo o Noblu, o Peterze Grancie i o duchach

Posłuchaj Pyzy #1 albo o Noblu, o Peterze Grancie i o duchach

 
 
00:00 / 22:48
 
1X
 

Słuchajcie (i to dosłownie: słuchajcie), taki mam nowy pomysł na rozmowę z Wami o książkach. Czyli startujemy z „Dźwiękowymi specjałami Pyzy – podcastem o książkach”.

To, co znajdziecie powyżej (a jeśli dobrze pójdzie również na serwisach podcastowych – będziemy wraz z moją pomocą techniczną w osobie Domownika sprawdzać, jak wygląda podcastowa rzeczywistość od podszewki!) to pierwszy odcinek podcastu. Czyli wynik leżenia z migreną w piątkowe popołudnie i rozmyślania, co począć dalej ze swoim blogowym życiem.

Mam nadzieję, że się Wam spodoba i że równie chętnie, co czytać, będziecie też słuchać – można przy zmywaniu naczyń, spacerze z psem albo do kawy. Mam świadomość, że jakość segmentów jest jeszcze dość różna (mam wrażenie, że najlepiej wyszedł taki nagrywany pod kocem… zgadniecie, który to?). Postaram się dobierać jak najciekawsze tematy i coraz lepiej realizować same nagrania.

A w komentarzach możemy sobie urządzić tradycyjną platformę wymiany myśli! Jeśli trafiliście tutaj skądkolwiek indziej, skąd Was odcinek przyprowadził – zachęcam do odezwania się!

 

***

W odcinku wykorzystano utwór Mystery Unsolved by Shane Ivers (źródło), dystrybuowany na licencji CC-BY.

Comments

  1. Hannah

    Bardzo radiowy głos 🙂 Duża przyjemność.
    Miałam trochę wrażenie, że to jest trochę zbyt wygładzone, jakby czytanie notatek trochę, albo domieszka tremy, ale to czysto subiektywne wrażenie.
    Są pewne hałasy w tle nie do końca zaplanowane. Te zaplanowane są całkiem zabawne i dobrze współgrają 🙂 I naprawdę przyjemnie się słucha.

    Mogę się wypowiedzieć tylko o Peterze więc się trochę rozpiszę. Dla mnie właśnie Peter jest bardzo ciekawą postacią, złożoną i przez to intrygującą ale to bym musiała się za daleko wywodzić i zacząć od Chandlera i Agnieszki Holland, więc tylko się skupię na zarzucie w podcaście. Mnie ten zarzut zaskoczył, ponieważ jedną z najciekawszych rzeczy w Peterze jest to, że zadaje dużo pytań. Że w ogóle jakieś zadaje. Taki na przykład Harry i jego mugolscy kumple w Hogwarcie – zero. Nada. I to nie tylko „jak magia powstaje, skąd się bierze, czy ktokolwiek próbował zrobić skan mózgu, czy były jakiekolwiek testy pozwalające wstępnie prognozować takie skłonności?” ale takie zupełnie podstawowe „jakim cudem takie stada sów pozostają niezauważone” „Dlaczego nie mogę przywieźć mojego długopisu, pisanie gęsim piórem to niepotrzebna marnacja czasu bo muszę się uczyć od zera”. (Ktokolwiek próbwał kaligrafii wie o czym mówię). Jest absolutnie podstawowe, że dziecko wychowane w świecie technologii, którą za średniowiecza uznano by za magię zadawałoby takie pytania i było przysłowiowym wrzodem na tylnej części ciała domagając się dostępu do Internetu. (W Hogwarcie w ogóle dokonano rewolucyjnego wynalazku pod hasłem „Jak uczynić magię najnudniejszym przedmiotem pod słońcem” więc brak Internetu byłby bardzo odczuwalny).
    A Peter takie pytania zadaje. Praktycznie od początku. Na pierwszej autopsji pada pytanie „Do spells work like software?” co mnie kompletnie rozbroiło i już wiedziałam że będę go kochać zawsze. Bo potem Peter zaczyna własny research w kwestiach technologiczno/magicznych i zaczyna zadawać pytania, które dopiero on może zadać – wszak cała ta rewolucja cyfrowa wydarzyła się niejako obok Nightingale’a – co jest całkowicie zrozumiałe. Ten cały research dzieje się oczywiście w tle i dowiadujemy się o wynikach niejako mimochodem, ale właśnie dociekliwość Petera od początku mnie ujęła.

    1. Post
      Author
      Pyza

      Dziękuję Ci pięknie, miło mi bardzo! Właśnie zastanawialiśmy się z Domownikiem jak bardzo „gładkie” powinny być poszczególne fragmenty – na pewno troszkę się tremowałam. Będziemy pracować nad hałasami :-).

      Jeśli chodzi o Petera (wczoraj skończyłam „Lies Sleeping”!) to z jednej strony przyznam Ci rację: owszem, Peter zadaje to jedno najważniejsze pytanie pt. „czym jest magia” i wytrwale szuka na nie odpowiedzi. Z drugiej strony będę się trzymała swojego, tzn. wydaje mi się, że pierwsze trzy tomy schodzą mu raczej na radosze z tego, że oto wszedł do świata magii, więc urządzi sobie swoją Tech Cave (swoją drogą do Autora chyba dotarło, jak słabe ostatecznie było to co-pięciomiutowe wspominanie o tym, jakie też sprzęty Peter zniósł do swego leża, bo jakoś w dwóch ostatnich tomach już nie pojawia się o tym co chwilę wzmianka). Wydawało mi się, że często (wybacz grę słów) dawał się nieść z prądem. Ale też faktycznie odkąd ten świat magii się rozwija – np. dzięki wprowadzeniu kolejnych osób – tych pytań jest więcej. Natomiast odpowiedzi – wciąż zaskakująco mało!

  2. Rozkminy Hadyny

    Jakie zaskoczenie! Bardzo przyjemnie się słucha! 🙂 Jestem za formatem!
    Z uwag: przydałby się krótki spis części podcastu z czasami i tematami/książkami, o których mówisz. Ja często słucham czegoś w tle, ale potem zapomnę tytułu, o którym była mowa, a chcę sobie sprawdzić na szybko, to takie coś się bardzo przydaje.
    Druga rzecz: szalenie mnie rozprasząły dodatkowe dźwięki, bo chyba były za głośne w stosunku do Twojego głou i czasem go zagłuszały.
    Będę czekać na więcej!

    1. Post
      Author
      Pyza

      Dziękuję! Będzie więcej, zaczynam się wciągać w ten podcastowy świat :-).

      Tak, zdecydowanie taki spis części się przyda – nauczę się go robić, bo już widziałam instrukcję. Też np. pozwoli na przewijanie, jeśli ktoś nie jest zainteresowany którąś z części. Co do dźwięków, to okazuje się, że faktycznie chyba są za głośne :-D. Będziemy nad tym z Domownikiem pracowali od strony technicznej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.