Wieś była ponura jak zawsze* albo o „Kordianie i chamie” L. Kruczkowskiego

To co, zaczynamy tak już serio-serio Lato z Leonem? Na pierwszy ogień poszła debiutancka powieść autora, i chyba też przy okazji powieść najbardziej znana. Ulokowany na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych XIX wieku „Kordian i cham”. Opowieść o rodzącym się powstaniu, tym, czym właściwie jest naród i o podłej doli chłopa w Królestwie Kongresowym, które […]

Być na bieżąco albo o książkowo-blogowej gorączce

Jak zapewne zauważyliście, trochę ostatnio mniej piszę. Mniej też czytam. Jako Pyza o naturze skłonnej do refleksji zaczęłam się zastanawiać, czemu tak się stało. Oczywiście można wszystko to zrzucić na karb mniejszej ilości czasu: wiadomo, więcej pracy, związanej z częstą zmianą miejsca, w ogóle kilka życiowych zmian, które przestawiają priorytety (i zegarki), ot, zdarza się. […]

Hrabal z Lubuskiego albo o „Szyldzie pisanym antykwą” J. Olczaka

Wiecie, jak to jest. Gdzieś, przypadkiem, usłyszycie o książce i to, co usłyszycie brzmi zupełnie jak „powinnam to przeczytać” oraz „jakim cudem wcześniej nie słyszałam o tej książce”. W Waszym ulubionym antykwariacie / bibliotece / regale znajomych książka jest, stoi i czeka, więc nie ma już co zwlekać, trzeba siąść i czytać. Tak mniej więcej […]

Nozdrza kontratakują albo o „Ordynacie Michorowskim” H. Mniszkówny

No rozumiecie sami, nie mogłam nie iść za ciosem i nie przeczytać „Ordynata…”. Rozmach już nie ten, co przy „Trędowatej”, stron niespełna (w wydaniu, które czytałam) dwieście, bohaterowie nieco przypominają cienie samych siebie, a i smaczków nieco mniej. Ale cóż, mamy nagle odnalezionych dalekich kuzynów w Monte Carlo, burzliwe romanse, chłopskie strajki, a do tego […]