Szanowny panie Balzac albo o „Kobiecie trzydziestoletniej” H. Balzaka

Po „Kobiecie trzydziestoletniej” bez wątpienia widać, że to właściwie różne opowiadania złożone w całość. Całość dość zresztą względną, bo chociaż bohaterka z grubsza wszędzie przypomina tę samą osobę, to całe jej otoczenie jest dość płynne. Raz zły mąż może okazać się bohaterem, kiedy indziej córka pod wpływem irracjonalnego impulsu ucieknie z piratem — i co […]

Nie taki diabeł straszny? Albo o „Valdštejnie i Lukrecji” O. Filipa

Nie wiem, jak to jest, ale czasami zdarza mi się zupełnym przypadkiem sięgnąć po książkę danego pisarza w dzień jego urodzin. Albo ją właśnie wtedy skończyć. Albo – tak było w tym przypadku – pożyczyć powieść i następnego dnia dowiedzieć się, że pisarz właśnie zmarł. Z zamiarem zapoznania się z twórczością Oty Filipa, czeskiego pisarza […]

Ktoś gdzieś jakoś albo o „Mikrotykach” P. Sołtysa

  Wiecie, jak jest u mnie z nowościami. Najczęściej zanim po nie sięgnę już dawno przestają być nowościami. W przypadku „Mikrotyków”, na które zaczaiłam się dość wcześniej, było inaczej. Ale nie będę ukrywała: duży wpływ miał na to fakt, że książkę dostałam na imieniny. Trafiła w idealny czas, kiedy akurat miałam ochotę sięgnąć po krótsze […]

Julie i Julia w ZSRR albo o „Szarlotce Lenina i innych sekretach kuchni radzieckiej” A. von Bremzen

Czy zdarza się Wam czytać takie książki „dopołowione”? Takie, które do połowy czytacie z wypiekami na twarzy, polecacie wszystkim dookoła i zacieracie ręce na samą myśl, że już zaraz powrócicie do dopiero co przerwanej lektury – a potem nagle narracja jakoś siada, to „coś” się ulatnia i generalnie docieracie do końca, ale też bez przesadnego […]