Moje nazwisko – Bogdalski albo o „Sidłach” Leona Kruczkowskiego

Cieszyłam się na wyprawę w czasy kryzysu ekonomicznego w dwudziestoleciu i na miejską tematykę. Jak wyszło autorowi? Spróbujmy odpowiedzieć na to pytanie. Od lektury minęło trochę czasu, więc miałam chwilę, żeby to sobie poukładać. Będzie może nieco krócej niż przy dwóch poprzednich powieściach Kruczkowskiego – ale też i trochę inna to materia niż w ich […]

Szanowny panie Balzac albo o „Kobiecie trzydziestoletniej” H. Balzaka

Po „Kobiecie trzydziestoletniej” bez wątpienia widać, że to właściwie różne opowiadania złożone w całość. Całość dość zresztą względną, bo chociaż bohaterka z grubsza wszędzie przypomina tę samą osobę, to całe jej otoczenie jest dość płynne. Raz zły mąż może okazać się bohaterem, kiedy indziej córka pod wpływem irracjonalnego impulsu ucieknie z piratem — i co […]

Nie taki diabeł straszny? Albo o „Valdštejnie i Lukrecji” O. Filipa

Nie wiem, jak to jest, ale czasami zdarza mi się zupełnym przypadkiem sięgnąć po książkę danego pisarza w dzień jego urodzin. Albo ją właśnie wtedy skończyć. Albo – tak było w tym przypadku – pożyczyć powieść i następnego dnia dowiedzieć się, że pisarz właśnie zmarł. Z zamiarem zapoznania się z twórczością Oty Filipa, czeskiego pisarza […]

Ktoś gdzieś jakoś albo o „Mikrotykach” P. Sołtysa

  Wiecie, jak jest u mnie z nowościami. Najczęściej zanim po nie sięgnę już dawno przestają być nowościami. W przypadku „Mikrotyków”, na które zaczaiłam się dość wcześniej, było inaczej. Ale nie będę ukrywała: duży wpływ miał na to fakt, że książkę dostałam na imieniny. Trafiła w idealny czas, kiedy akurat miałam ochotę sięgnąć po krótsze […]