wcale-nie-recenzja

Duch rodzinny albo o „At Chrighton Abbey” M. E. Braddon

  Niedzielne poranki bywają czasami równie skomplikowane jak poranki poniedziałkowe. Człowiek budzi się nad ranem, za oknem jest wciąż ciemno, a zasnąć już nie może. Co wtedy robić? Jak to, co: sięgnąć po klasyczną historię o duchach! W moim przypadku padło na leżakujące już od jakiegoś czasu na czytniku „At Chrighton Abbey” Mary Elizabeth Braddon. …

Stracone złudzenia albo o „Great Expectations” Ch. Dickensa

Nie, żebym teraz nagle zaczęła wszystkie książki przywoływać z tytułu oryginalnego, nie jestem takim hipsterem książkowym. Od razu na wstępie zaznaczam, żeby mieć czyste intencje. Po prostu tę akurat książkę Dickensa dostałam w ślicznym podchoinkowym pakiecie od Domownika. A że wydanie jest zacne, to i o nim słówko – lub dwa – napiszę. Poza tym …

Niektórym bohaterom nie można pomóc albo o „Bostończykach” H. Jamesa

  Kilka pierwszych myśli po lekturze? Henry James mógłby sobie podać ręce z Bolesławem Prusem. Dlaczego to się właściwie tak kończy. O co chodziło bohaterom. Bo widzicie, splątane motywacje to jest dla mnie jedna z cech charakterystycznych tej powieści. Przyznaję się, spojleruję umiarkowanie, ale z drugiej strony powieść ma swoje lata, więc pewnie ani ze …

O ludziach, którzy chcieli więcej albo o „Dokręcaniu śruby” H. Jamesa

Tajemnicza książka? Niepodważalny klasyk? Nie wiadomo, o co w niej do końca chodzi? Na wszystkie te pytania można spokojnie odpowiedzieć „tak” i oddać się radości snucia interpretacji, o czym właśnie „The Turn of the Screw” – w Polsce funkcjonujący od niedawna pod dwoma już tytułami, „W kleszczach lęku” i „Dokręcanie śruby” – jest.