różne

Nakarmieni przez Anię albo o jedzeniu u Lucy Maud Montgomery

Wpis rozpoznawczy, z lekką nutką nostalgii. Widzicie, noszę się z serioznym zamiarem, by powtórzyć wszystkie „Anie…”, a to przez lekturę „Dzbana ciotki Becky”, który natchnął mnie na powrót na Wyspę Księcia Edwarda. A „Dzban…” to nasza lektura piknikowa. A piknik z klasyką – już w piątek. A skoro piknik, to postanowiłam wrócić do dawno tu …

Poplątana krzyżówka literacka albo kwietniowe literackie rocznice

Rzutem na taśmę pod koniec miesiąca, ale jest. A wraz z nią odpowiedzi na krzyżówkę marcową, oczywiście! W ogóle okazuje się, że jeśli się chce być znanym pisarzem, najlepiej jest urodzić się w kwietniu. Całe mnóstwo ludzi pióra ujrzało światło dzienne właśnie w tym miesiącu (a ponoć, jak pisał Eliot, taki z niego niebezpieczny miesiąc …

Urodzinowy Tydzień Charlotty #3 albo list z życzeniami

Droga Charlotto! Wybacz, że tak się od razu spoufalam, ale przyznam Ci się szczerze, że robię to już od jakiegoś czasu. Zazwyczaj staram się tego nie robić w przypadku pisarzy, ale ponieważ unikam zapisywania Twojego nazwiska w wersji bez tego podstępnego diakrytu na końcu, to tak sobie nieco niegrzecznie szafuję imieniem. Liczę, że wybaczysz. Na …

Najstraszniejsze rzeczy, które mogą przydarzyć ci się w księgarni albo post mrożący krew w żyłach

Oczywiście już wiecie, że żartuję – ale ponieważ dawno nie było wpisu tego typu zakasałam rękawy i przywołałam najstraszniejsze wizje wizyt w księgarni (diaboliczny śmiech i błyskawice w tle). No dobrze, post będzie bardziej wyważony niż wstęp, obiecuję. Każdy koniecznie będzie chciał ci doradzić (albo wręcz odwrotnie): nie wiem, do którego typu kupujących należycie – …