pikniki z klasyką

Problemy pierwszego świata albo o „Wieku niewinności” E. Wharton

Trochę może przesadziłam z tym tytułem wpisu. Ale od razu się przyznaję: powieść Edith Wharton zmęczyła mnie jak już dawno żadna powieść nie zdołała mnie zmęczyć. Poświęciłam więc trochę czasu na szukanie odpowiedzi, na czym polega „klasyczność” tego dzieła (nagrodzonego nagrodą Pulitzera w 1921 roku, Wharton była pierwszą pisarką, którą nagrodzono) i przyznam, że nie …

Niektórym bohaterom nie można pomóc albo o „Bostończykach” H. Jamesa

  Kilka pierwszych myśli po lekturze? Henry James mógłby sobie podać ręce z Bolesławem Prusem. Dlaczego to się właściwie tak kończy. O co chodziło bohaterom. Bo widzicie, splątane motywacje to jest dla mnie jedna z cech charakterystycznych tej powieści. Przyznaję się, spojleruję umiarkowanie, ale z drugiej strony powieść ma swoje lata, więc pewnie ani ze …

Wesoła kompania albo o „Ivanhoe” W. Scotta (Pikniki z Klasyką #33)

Sięganie w grudniu po powieści Waltera Scotta było moim zwyczajem w latach szkolnych, na różnych szczeblach edukacji, i tak sobie powoli przez twórczość autora podróżowałam. Ale od wielu lat zaniechałam tego zwyczaju – a niesłusznie, jak pokazuje przykład grudniowej lektury „Ivanhoe”. Jeśli macie ochotę na podróż sentymentalną po „starej Anglii”, gdzie pamięć o normandzkim podboju …

A potem się jej znudziło albo o „Dzienniku Franciszki Krasińskiej” K. Hoffmannowej (Pikniki z Klasyką #32)

Chociaż akurat tak wyszło, że w tym roku czytamy w ramach „Pikników z Klasyką” sporo powieści z XVIII i początków XIX wieku, muszę przyznać, że dzisiejsza lektura była chyba najdziwniejszym przypadkiem, z jakim się do tej pory zetknęłam. Widzicie, zastanawiam się cały czas, czy specyfika tych powieści wynika z tego, że to dopiero początki gatunku …