Krajobraz pamięci albo o „Do latarni morskiej” V. Woolf

Powiem tak. Najpierw okazało się, że jedyna biblioteka w okolicy, w której jest dostępny egzemplarz powieści, się remontuje. Co prawda oznacza to, że można spokojnie wynieść stamtąd książki, komputery i co tam jeszcze, nie zwróciwszy niczyjej uwagi, ale wyproszenie wypożyczenia albo chociaż lektury na miejscu jest nie do zrobienia (long story…). Potem znajomi straszyli, że […]

Łzy przyszły jej z odsieczą albo o „Tajemnicach zamku Udolpho” A. Radcliffe

Ech, z kamieniami milowymi gatunku bywa różnie. Czasami dostarczają radości w odkrywaniu, skąd się właściwie co wzięło, czasami zasmucają, no bo wszystko to już widzieliśmy później, a czasami po prostu… Ale nie, co tak będę wykładała karty od razu na stół, przejdźmy się po kolei po tych wszystkich zagadnieniach razem z niewinną i zapłakaną Emilią […]

Sfera! Sfera! Albo o „Trędowatej” H. Mniszkówny

Oczywiście możemy się pośmiać ze zbytniego sentymentalizmu, którym „Trędowata” jest wyładowana po brzegi. Ze wszystkich tych drgnień nózdrz ordynata, z fiołkowości ócz Stefci, z zepsutej arystokracji, rodowej klątwy, słowem: ze wszystkich tych elementów, które czynią tę powieść symbolem kiczu, ale też i pozwoliły jej wpasować się w ramy konwencji, ba, wypełnić ją po samiuśkie ramy. […]

Szanowny panie Balzac albo o „Kobiecie trzydziestoletniej” H. Balzaka

Po „Kobiecie trzydziestoletniej” bez wątpienia widać, że to właściwie różne opowiadania złożone w całość. Całość dość zresztą względną, bo chociaż bohaterka z grubsza wszędzie przypomina tę samą osobę, to całe jej otoczenie jest dość płynne. Raz zły mąż może okazać się bohaterem, kiedy indziej córka pod wpływem irracjonalnego impulsu ucieknie z piratem — i co […]