No to po jednym? Albo o strategiach czytania opowiadań

  Tak sobie po ostatnim wpisie pomyślałam, że w gruncie rzeczy z czytaniem opowiadań sprawa nie jest taka prosta i to, jak są czytane, zależy w dużej mierze od upodobań czytelnika, dostępności książek, a nawet pewnego rodzaju kultury księgarskiej. A co, jak już ma zależeć, niech zależy od czegoś poważnie brzmiącego! Nie wiem, jakie są […]

7 czytelniczych strachów albo czego boję się w książkach?

Strasznie dawno nie było żadnego wpisu okołoksiążkowego! Aż strach. Dlatego nieco przekornie postanowiłam napisać dzisiaj o tym, co mnie w książkach przeraża. Że doskonała książka zepsuje się przed końcem. Większość osób, które miały okazję ze mną rozmawiać wie, że jestem dość zachowawcza relacjonując postępy z lektury. Nawet jeśli książka mnie absolutnie zachwyca, zastrzegam się, że […]

Słusznie prawił Goethe albo o podświetleniu w czytniku

Otóż rodzina ma z pewnej bardzo miłej okazji sprawiła mi niedawno czytnik. Jak być może pamiętacie, w moim gospodarstwie domowym jak do tej pory dzieliliśmy jeden czytnik z Domownikiem, co summa summarum sprowadzało się do negocjowania, kto dzisiaj bierze go ze sobą i dość nikłym zainteresowaniem e-bookami jak na nasze możliwości. Sytuacja się zatem zmieniła. […]

Jak rozmawiać o książkach, żeby się nie pobić* albo o dystansie

Być może pamiętacie, że pisałam kiedyś o tym, że samo rozmawianie o książkach może sprawić niejedną trudność. Generalnie jednak uważam, że przynosi sporą ilość frajdy. Niezależnie, czy zgadzamy się co do swoich spostrzeżeń, czy się nie zgadzamy – poznawać inne punkty widzenia jest interesująco (chyba, że ten inny punkt widzenia objawia się przez ganianie za […]