lektury dzieciństwa

Który tom losów Ani Shirley jest najlepszy albo ranking niezwykle subiektywny

  Tytuł posta tytułem posta, absolutnie nie zamierzam wydawać w tej sprawie kategorycznych sądów. Ale pochłonąwszy całą serię na nowo, ze spojrzeniem jednak co nieco starszym (ostatnia lektura całości przypadła u mnie jakoś na czasy tuż przed liceum), postanowiłam się w ten sposób podzielić wrażeniami z tej wspomnieniowej literackiej podróży. Co oczywiście oznacza, że jak …

O tym, jak polubiłam Stasia Tarkowskiego albo o „W pustyni i w puszczy” H. Sienkiewicza

Kiedy rzucałam pomysł ponownego przeczytania „W pustyni i w puszczy” sama nie przypuszczałam, co dla siebie w tej powieści odnajdę. Ale tak to chyba zwykle bywa z takimi pomysłami: nie wspominając o tym, jak zmienia się nasze spojrzenie na książki czytane wiele lat temu.   Wszystkie ofiary narratora Na samym początku blogowania pisałam o swoich …

Z wizytą za morzem albo moje przygody z powieściami Astrid Lindgren

To będzie taka notka do zweryfikowania. Od jakiegoś czasu już myślę o tym, żeby zrobić sobie porządną powtórkę z powieści Astrid Lindgren, z doczytaniem tego, czego nie miałam kiedyś możliwości przeczytać, a co teraz albo wyszło we wznowieniu, albo zostało dokupione przez bibliotekę. Niech więc to będzie taka przygrywka do tej powtórki. Co mi zostało …

11 baśniowych książek albo o rankingach wybitnie subiektywnych

Postanowiłam wraz z ostatnim miesiącem roku zrobić podsumowanie cyklu baśniowego. Od stycznia, każdego dziesiątego dnia miesiąca, pojawiał się wpis o baśniach. Zwykle wybierałam jakąś okrągłą liczbę, ale nie zawsze, bo na przykład zbiorek był nieco chudszy. Starałam się wybierać baśnie ulubione, zbiory towarzyszące mi od dzieciństwa, i pokazywać, co też w poszczególnych historiach jest ujmujące. …

Z jesienią trzeba dać sobie radę albo o „Dolinie Muminków w listopadzie” T. Jansson z okazji listopada

Postanowiłam napisać o „Dolinie Muminków w listopadzie”. Bez szczególnego powodu. Oprócz, rzecz jasna, samego środka listopada. „Dolina Muminków w listopadzie” jest dość szczególną częścią cyklu. Dlaczego? Dlatego, że właściwie nie ma w nim Muminków. Zamiast nich są ich wyobrażenia, zdanie o nich, jakie mają ci, którzy zawsze ich obserwowali, czytali o nich albo słyszeli – …