Elektryczny pentagram w działaniu albo o „Tropicielu duchów” W. H. Hodgsona

Zbiór opowiadań Williama Hope’a Hodgsona (jakieś sugestie, jakże się właściwie czyta to nazwisko?), pisarza, którego setna rocznica śmierci przypada w przyszłym roku – jednego z pokolenia, które zginęło na frontach I wojny światowej – to ciekawa sprawa. Trochę bowiem niewątpliwie trąci myszką, z drugiej jednak strony hipnotyzuje.

Czterech ich było, czterech z fasonem albo klasyczni pisarze o duchach

Myśleliście, że żaden wpis zbierający wrażenia z klasycznych opowiadań o duchach się nie pojawi? E, na pewno nie myśleliście. No, tak czy inaczej: oto się właśnie pojawia. A w nim Charles Dickens, bo jakże inaczej, Robert Lewis Stevenson, bo szkoda było nie skorzystać z okazji, Bram Stoker, bo jak wyżej oraz Washington Irving, którego zawsze […]

Podróże kończą się spotkaniem kochanków albo o „Nawiedzonym” S. Jackson

Wybrałam na tytuł notki powtarzane często przez bohaterów stwierdzenie. Ale co ono właściwie znaczy? I jaki jest ten „Nawiedzony” tak właściwie? No cóż, postaram się co nieco Wam o nim powiedzieć. O co w tym wszystkim chodzi? Pewien naukowiec kompletuje zespół do przebadania niezwykłych zjawisk, jakie mają miejsce w starym domu Sandersonów. Miały w nim […]

Co się czyta, co się nie czyta albo o „Wendigo i innych upiorach” A. Blackwooda

No więc podczytywałam ten tom opowiadań od kwietnia i wreszcie skończyłam. Pomyślałam, że ułożę sobie je w pewnym kluczu „najbardziejowym”, żeby łatwiej mi było o nich napisać. Nie będę jakoś bardzo zachwalała samego zbioru, bo jest on dość nierówny. Te same opowiadania znajdują się w angielskiej wersji jako „Best Ghost Stories” tegoż autora i spodziewałam […]

Jeszcze słów kilka o wampirach albo opowiadania, ciekawostki i leitmotivy

Postanowiłam już nie rozbijać tego wpisu na kilka i zebrać wrażenia i inspiracje z ostatnich lektur „wampirycznych”, które poczyniłam. Swoją drogą, trafianie na kolejne dzieła o tej tematyce jest zasadniczo bardzo „wampiryczne”, bo jedne odwołują się do drugich, z siebie czerpią i dość łatwo je w związku z tym specyficznym pasożytnictwem namierzyć i wyłapać. Niebezpieczne […]