czeskie knedliki

W złą godzinę albo o „Wiązance” K. J. Erbena

Postanowiłam się z Wami dzisiaj podzielić wrażeniami z mojego zdecydowanie ulubionego zbioru ballad, jak najbardziej folkhorrorowych, czyli ze zbioru „Kytice” (co oznacza właśnie „bukiet”, „wiązankę” albo po prostu „kwiaty”) czeskiego XIX-wiecznego pisarza Karla Jaromíra Erbena. Będą tańczące upiory, wyrzuty sumienia w postaci gołębi oraz siekiera użyta na kilka sposobów. W skład „Kytic” wchodzi trzynaście ballad …

6 czeskich klasycznych książek, które można przeczytać albo przekłady są, przekłady

Z czeską klasyką u nas jest sprawa dość zabawna (a może dość tragiczna – zależy, z jakiego kąta na sprawę popatrujemy). Otóż język sąsiedzki, niemalże za miedzą, a tu takich kamieni milowych czeskiej literatury przełożonych mamy zaskakująco mało. Zawsze się zastanawiam: z czego to wynika? Z tego, że w wieku XIX jeszcze nasze języki były …

Prawie wszystkie powody, dla których nie powinniście czytać Hrabala albo wpis z inspiracji

Otóż rozmawiałyśmy sobie kiedyś z Tanayah – ja ją namawiałam, żeby dała szansę Hrabalowi i coś jego autorstwa przeczytała, ona zaś odpowiadała, że im bardziej ktoś ją do czegoś nakłania, tym mniej ma ochotę to coś robić. Na pewno zresztą każdemu z nas znana jest taka przekora, która ujawnia się wtedy, gdy akurat nas się …

Czeski przekład wiedźmina albo Jaskier, to ty?

Ha, myśleliście już pewnie, że zapomniałam? Nie, nie, jeśli obiecałam, to pamiętam: a zatem notka o czeskich tłumaczeniach wiedźmina! No dobrze, to kilka uwag wstępnych: zajęłam się tym, jak poprzekładano nazwy własne (ponieważ to wydało mi się najbardziej kuszące, a sami zobaczycie, że jest się nad czym zastanawiać) i skorzystałam z pierwszego tomu opowiadań o …

Czeska fantastyka albo rozpoznanie terenu

Wpis powstał dzięki Moreni, która zagadnęła mnie, czy nie mogłabym napisać czegoś o czeskiej fantastyce. Chociaż przyznam się Wam, że nie jestem wielką fanką dużej części twórczości, którą znam, znakomitej części nie znam, a wiele jeszcze przede mną, to pomyślałam: właściwie czemu nie, jest okazja dowiedzieć się czegoś więcej, jakąś listę zrobić i tak dalej. …