baśnie

11 baśniowych książek albo o rankingach wybitnie subiektywnych

Postanowiłam wraz z ostatnim miesiącem roku zrobić podsumowanie cyklu baśniowego. Od stycznia, każdego dziesiątego dnia miesiąca, pojawiał się wpis o baśniach. Zwykle wybierałam jakąś okrągłą liczbę, ale nie zawsze, bo na przykład zbiorek był nieco chudszy. Starałam się wybierać baśnie ulubione, zbiory towarzyszące mi od dzieciństwa, i pokazywać, co też w poszczególnych historiach jest ujmujące. …

10 najlepszych baśni z „U złotego źródła” albo ranking niezwykle subiektywny #11

Postanowiłam w dzisiejszym odcinku baśni zająć się tomikiem „U złotego źródła”. Co prawda większość z tych baśni znałam z nieco innego wydania, ale sam wybór jest tak piękny i pokazuje w bardzo dobry sposób równowagę między baśnią literacką – kreacją konkretnego autora a ludowymi wątkami obecnymi w niej, że nie mogłam się oprzeć. Miejsce dziesiąte …

4 najlepsze baśnie z „Bardzo dziwnych bajek” K. Makuszyńskiego albo ranking wybitnie subiektywny #10

Miło jest mieć kilka takich stałych punktów w miesiącu, bo dzięki temu widać też pewien postęp, jaki się dokonuje. A przy okazji widać, jak powoli z półki znikają mi kolejne tomy baśni, które chciałam opisać, pamiętając, jak dobrze się przy nich bawiłam – i jak znacząco wpłynęły na moje późniejsze gusta literackie. Nie wspominając o …

7 najlepszych baśni z „Przedziwnej historii o zbójniku Ondraszku” G. Morcinka albo ranking niezwykle subiektywny

Pamiętam jak dziś, kiedy odkryłam tę książkę w bibliotece. Miałam lat około dziesięciu i byłam przekonana, że ta akurat półka biblioteczna nie kryje przede mną żadnych tajemnic. Ale było jak zwykle, czyli książki magicznie się pojawiały – w tym ta. To zbiorek siedemnastu baśni, uliteracczonych przez Gustawa Morcinka. Jeśli kojarzycie go tylko z „Łyska z …

7 najlepszych baśni z „Bajek robotów” S. Lema albo ranking niezwykle subiektywny (a przy okazji Lemat-o #10)

Nadszedł dziesiąty i miałam co prawda przygotowany zestaw zupełnie innych baśni, ale uznałam, że takiego splotu okoliczności przegapić nie można: w końcu „Bajki robotów” są dziesiąte na mojej lematowej liście, a do tego zwykle baśnie publikuję dziesiątego, i jest ich dziesięć… Ale dosyć tej iście astrologicznej koincydencji, bo bajek będzie ostatecznie siedem. Jeśli nie znacie …