Miesiąc: Październik 2017

Tutejszy Vincent albo o „Cieniu Gildii” A. Janusz

Muszę się przyznać, że mało co sprawia mi podczas lektury tak dużą przyjemność jak powrót po jakimś czasie do świata przedstawionego, który wciąga i w którym aż chce mi się przybywać, i ponowne spotkanie z bohaterami, za którymi już się trochę stęskniłam. W „Cieniu Gildii” Aleksandra Janusz zapewniła mi oba te elementy, a do tego …

Upiorny lunapark albo o „Jakiś potwór tu nadchodzi” R. Bradbury’ego

Jak to czasami przewrotnie bywa. Książka, która posiada wszystkie (a przynajmniej większość) elementów, które powinny sprawić, że podczas lektury opadałabym na fotel z jękiem zachwytu, pozostawiła mnie z raczej mieszanymi uczuciami. O czym to jest? „Jakiś potwór tu nadchodzi” to historia dwójki przyjaciół, Willa i Jima, urodzonych na sam koniec października niedaleko północy w Halloween. …

Prawie jak GRRM albo o „Świetnej i Najświetniejszej” N. Rolleczek

Tak, zaraz się wytłumaczę z tytułu posta. Ale tak w jednym zdaniu, jakie uczucia towarzyszyły mi po zamknięciu książki? „No, to przeczytałam!” oraz „Ale właściwie… Co ja takiego przeczytałam?”. O czym to historia? O Aleksandrii w czasach panowania w Egipcie Rzymian – cesarstwo się zaczyna, Antoniusz z Kleopatrą pokonani, Rzymianie panoszą się wszędzie i zaprowadzają …

Niczego niespodziewający się czytelnik albo do czego może prowadzić blogowanie (600 wpis!)

  Ho, ho, sześćsetny wpis na Pierogach! Szczerze mówiąc można to oczywiście interpretować dwojako („ta Pyza, zalewa nas potokami słów!” – in minus albo „ta Pyza, taka pracowita!” – in plus). Wybieram dla siebie opcję drugą, no bo co w końcu, kurczę blade. Pomyślałam sobie, że sześćsetny wpis to może w sumie być taka okazja …

Kilka niepokojących oznak, że ma się za dużo książek albo refleksje z remontu

Jak zapewne wiecie, ponieważ niespecjalnie się z tym kryłam, remontowaliśmy z Domownikiem własnymi siłami przez prawie całe lato. Dzięki temu przeczytałam mniej, ale ile otworzyło się możliwości stwarzania sobie przytulnych miejsc do czytania w całym domu…! No, a przede wszystkim, jak to z remontami bywa: było wiele okazji do przenoszenia książek, układania książek, wynoszenia książek …