Miesiąc: Maj 2017

Strachy na lachy albo o pięciu polskich opowiadaniach grozy

Ponieważ przeczytałam w trakcie tego miesiąca kilka opowiadań, postanowiłam zebrać refleksje o nich w jednym wpisie. Tyle tytułem nie za długiego tym razem wstępu. Nie ufaj dziwnym staruszkom albo o „Włosach krzyczących na głowie” J. Barszczewskiego Chyba moje ulubione spośród pięciu przeczytanych opowiadanie. Barszczewski wykorzystuje tutaj prosty zabieg: jego bohater w gospodzie spotyka dziwnego człowieka, …

I kto tu jest wampirem? Albo o „Wampirze” W. Reymonta

Właściwie przez cały maj towarzyszyła mi ta niezbyt długa powieść Reymonta: zaczęłam ją czytać w jego urodziny, skończyłam wczoraj, pora podsumować wrażenia. I spróbować odpowiedzieć na pytanie, z jakim właściwie wampirem mamy w tej książce do czynienia? Bo widzicie, tam nie ma jakiegoś krwiopijcy, którego można pokazać tryumfalnie palcem z okrzykiem: „To on, to ten …

Pamięć, która powraca albo o „W stronę Swanna” M. Prousta (Nabokoviada #5)

Gdyby chcieć jakoś krótko nazwać ten wykład Nabokova myślę, że „Rosyjscy pisarze i znaczna ilość wielopiętrowych cytatów” (no, to może nie krótko…) pasowałoby doskonale. Jednak coś jest w tym, że człowiek dorasta, zmienia się i wraz z tym zaczyna inaczej patrzeć na książki, które czytał dawno temu. Pamiętam, jak pierwszy raz czytałam „W stronę Swanna”, …

Rok Leśmianowski #5 albo o „Dusiołku” B. Leśmiana

Szukając czegoś, czym Leśmian straszy (nie przywołać go w miesiącu czytania polskich pisarzy grozy byłoby nieładnie, wszak straszyć umiał!), wpadłam na dawno nie czytanego, a popularnego przecież, „Dusiołka”. Szedł po świecie Bajdała, Co go wiosna zagrzała – Oprócz siebie – wiódł szkapę, oprócz szkapy – wołu, Tyleż tędy, co wszędy, szedł z nimi pospołu. Zachciało …

Ochy, achy i martwy osioł albo o „Podróży sentymentalnej” L. Sterne’a (Pikniki z Klasyką #26)

A czy wiecie, że to już dwa lata minęły od pierwszego Pikniku? I tak sobie już taki kawał czasu debatujemy nad różnymi, mniej lub bardziej zakurzonymi, klasykami, aż padło wreszcie na coś z głębin XVIII wieku. Jak było? Intrygująco, dziwnie i z poczuciem, że chyba jestem na to wszystko za młoda. Tak ze dwieście lat …