Miesiąc: Marzec 2017

Morderczy szyszak albo o „Zamczysku w Otranto“ H. Walpole‘a

Przyznaję szczerze, oczekiwałam wielu rzeczy po powieści-klasyku, która zainicjowała cały płodny i popularny nurt literacki, stając się matką-założycielką i unieśmiertelniając autora. Wielu. Ale niekoniecznie tego, że na samym początku z nieba spadnie na nieznanego mi jeszcze bohatera gigantyczny szyszak. Ponieważ snułam swoją historię czytania „Zamczyska…” wszystkim, którzy chcieli słuchać, mam już zebrany pewien garnitur reakcji …

Obrazki z mijającego świata albo o „24 godzinach z życia kobiety” S. Zweiga (Pikniki z Klasyką #24)

Nie wiem, czy macie swoją strategię czytania opowiadań? Bo jednak to złożona materia, w dodatku czasami układ i wybór opowiadań nie zależą wcale od autora, ale od redaktora tomu. Nie każde jest równie dobre, nie każde przemawia do nas w tym samym stopniu. Zwykle po każdym zastanawiam się chwilę – wybaczcie może skalę, ale skoro …

Proszę poprzestać ten śmiech przegwizdujący! Albo o „Strachu w zameczku” A. Mostowskiej

Och, serio klasyki mniej znanej, znowu się spotykamy – po niedawnej przygodzie z „Malwiną” przyszedł czas na zgłębianie gotyckich tajników pióra innej księżny, tym razem z domu Radziwiłłów, i jej pomysłów na to, co może spotkać malowniczą Idalię i chmurnego Edmonda w tytułowym zameczku we włościach alter ego autorki. Powiem Wam, to była wyprawa. Niedługa, …

Gdzie mój grant albo o „Asystencie czarodziejki” i „Utraconej Bretanii” A. Janusz

  Tak, będzie to notka czytelnika zachwyconego, bo wpadłam po uszy w świat przedstawiony w póki co dylogii Aleksandry Janusz, i czekam na tom trzeci. Czasami widocznie i taka maruda jak ja może znaleźć coś, co ją wciągnie. Zacznijmy może od tego, o czym to w ogóle jest. Vincent Thorpe, asystent znanej czarodziejki Margueritte, jest …