Miesiąc: Grudzień 2016

Z rodziną lepiej na zdjęciu albo o „Jalnie” M. de la Roche (Pikniki z Klasyką #21)

Czasami zastanawiam się, czemu jakieś – w swoim czasie szalenie popularne – powieści zostały zapomniane. W przypadku „Jalny” nie mogę wręcz określić, który czynnik uznać za decydujący: słabe tłumaczenie na polski, antypatycznych bohaterów, brak realiów, w jakich funkcjonują bohaterowie, sposób pisania autorki? O wszystkim tym, może z nieco większą dawką obiektywizmu, w dzisiejszym wpisie. Saga …

U progu trzeciej dziesiątki albo o „Adulthood is a Myth” S. Andersen

Na pewno znacie Sarah. To jedna z młodych twórczyń komiksów internetowych, które pewnie przewinęły się Wam w Sieci, może ktoś wrzucił to na swój profil, może gdzieś został nimi zilustrowane jakiś artykuł. Sarah Andersen zdecydowała się wydać książkę, w której znalazło się trochę publikowanych, trochę niepublikowanych komiksów o dziewczynie lat około trzydzieści, mieszkającej z chłopakiem, …

Życzenia albo, no cóż, życzenia

Dzisiaj króciutko, chciałam po prostu życzyć Wam wszystkiego dobrego. Wszystkim tym, którzy tu zaglądają, czytają, dyskutują, a zaczynają dzisiaj świętować, chciałabym życzyć wszystkiego najlepszego: spokoju, dobrej atmosfery, czasu na spędzanie go z bliskimi, ale i na czytanie, jeśli najdzie Was ochota. Tym, którzy będą świętować za dwa tygodnie, życzę tego samego — i mogę do …

Pod nogą stołu i w samą głąb duszy albo książka jako element wystroju

Nie wiem, jak jest w Waszym przypadku, ale zwykle kiedy przychodzę do domu kogoś po raz pierwszy, jeśli tylko okazja pozwala, przeglądam, jakie ma książki. Potem albo rozważam, czy już wypada zapytać, czy pożyczy, zagaduję, jak się podobało, przeglądam te, których nie znam. Znajomi żartują, że doskonale wiedzą, jakie jest moje ulubione miejsce w ich …