Miesiąc: Październik 2016

O dedykacjach albo trudna sztuka wpisywania się do książek

Chociaż słowo „dedykowany” robi u nas podejrzaną i zbyt zawrotną karierę – może zdarzało się Wam pójść na „zadedykowane” komuś zajęcia, używać aplikacji „dedykowanej” właśnie Wam albo może nawet macie „dedykowany” Waszej kuchni robot kuchenny. Nie będzie to jednak wpis o takich właśnie językowych połamańcach z niewiadomych przyczyn zastępujących inne zwroty, ale o tych dedykacjach …

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej albo o „Pat ze Srebrnego Gaju” L. M. Montgomery (Pikniki z Klasyką #19)

Kiedy czytaliśmy i dyskutowaliśmy wiosną o „Dzbanie ciotki Becky” pojawiły się głosy, że w cyklu piknikowym powinno znaleźć się miejsce dla innej powieści Lucy Maud Montgomery – „Pat ze Srebrnego Gaju”. No i, jak widać, się znalazło. A jak wypada ta książka podczas pierwszej lektury, kiedy wiek nastoletni opuściło się dawno temu?  Znacie? To przeczytajcie! …

Przepraszam, czy tu coś było? Albo o „Mieście Archipelagu” (i „Wannie z kolumnadą”) F. Springera

Sięgnęłam więc i ja po reportaże Filipa Springera. Zbierałam się, zbierałam – książki się piętrzyły, piętrzyły, więc się w którymś momencie spotkać w końcu musieliśmy. Zaczęło się od „Miasta Archipelagu” i przeszło płynnie w lekturę „Wanny z kolumnadą”. Zacznijmy może od uczucia, które towarzyszyło mi od początku lektury i pozostało do jej końca, nawet teraz …

Kilka książek na powrót na uczelnię albo dawno niewidziany wpis okolicznościowy

Pomyślałam sobie, że dawno – oj, dawno – nie było żadnego wpisu tematycznego. Dalej, pomyślałam: jest październik, a jak październik, to zaczyna się praca uczelni, a jak praca uczelni, to może powieści z uniwersytetem w tle? Wybór jest jak zwykle subiektywny i ograniczony – siłą rzeczy – do tego, co czytałam i co prezentuje różnorodne …

Więcej czytania! Albo karnawał blogowy #21

Nie wiem, czy towarzyszy Wam czasem podobne uczucie, ale w moim przypadku często jest tak, że jeśli miesiąc zaczyna się w weekend, to zazwyczaj zauważam, że się zaczął, dopiero po weekendzie. To zdanie ma Was nie tylko zagadnąć, ale i wytłumaczyć, czemu wrześniowy karnawał blogowy wylądował tu ostatecznie dopiero na początku października. A jakie wpisy …