Miesiąc: Wrzesień 2016

Na progu albo o „Dziewczętach z Nowolipek” P. Gojawiczyńskiej (Pikniki z Klasyką #18)

„Dziewczęta z Nowolipek” są książką niewyważoną. Długo deliberowałam nad tym, jakiego przymiotnika użyć. Gojawiczyńska siedzi bowiem w tej odsłonie swojej twórczości w progu. Nie widać więc stąd ani całego pokoju, ani przedpokoju, a tylko to, co akurat da się uchwyć wzrokiem z tego taboretu, na którym siedliśmy razem z nią w tym wspomnianym progu. A …

Typowy perry! Albo o „Samotni” Ch. Dickensa czytanej przez V. Nabokova

Literatura nie jest czymś; sama w sobie stanowi istotę rzeczy. Vladimir Nabokov, Wykłady o literaturze, s. 171. Być może pamiętacie, że prawie rok temu pisałam o „Samotni” Charlesa Dickensa, która gościła na naszych Piknikach z Klasyką. Powróciwszy do niej teraz, szykując się na drugi odcinek Nabokoviady, i zajrzawszy do wykładów Vladimira Nabokova odkryłam z niejakim …

Czytanie Myśliwskiego albo koniec lata, a właściwie początek jesieni

No to przeczytałam – zadając sobie na przemian w trakcie tego minionego już lata pytania „ależ to dobre, czemu nie sięgnęłam po to wcześniej” oraz „dlaczego ja latem nie czytam książek nieco lżejszych, no dlaczego”. Bo to jest trochę tak, że wychodzi wtedy z człowieka czytelnicza przekora: podoba się, ciekawi, ma się wrażenie, że robi …

Po sezonie albo kto słucha narratora „Traktatu o łuskaniu fasoli” W. Myśliwskiego?

O samym „Traktacie…” napisano wiele, zdaje się, że to może być nawet najpopularniejsza książka Wiesława Myśliwskiego, więc postanowiłam napisać o niej trochę inaczej niż o pozostałych. Zrobiłam podczas lektury małe śledztwo, zastanawiając się nad tym, kim też może być „tajemniczy przybysz” (jak nam oznajmia ostatnia strona okładki), któremu narrator opowiada historię swojego życia? Bo opowiada …

6 czeskich klasycznych książek, które można przeczytać albo przekłady są, przekłady

Z czeską klasyką u nas jest sprawa dość zabawna (a może dość tragiczna – zależy, z jakiego kąta na sprawę popatrujemy). Otóż język sąsiedzki, niemalże za miedzą, a tu takich kamieni milowych czeskiej literatury przełożonych mamy zaskakująco mało. Zawsze się zastanawiam: z czego to wynika? Z tego, że w wieku XIX jeszcze nasze języki były …