Sceny z życia książek #5 albo Książka, która stroiła sobie żarty

Wiem, wiem, na pewno już przed 12:00, czyli zanim ukaże się ten wpis, będziecie zmęczeni tym, że wszyscy chcą Was zrobić w konia. Ale spokojnie, tutaj sytuacja jest jasna, niczego nie trzeba się domyślać, bać ani udawać. Ot, po prostu książki się zeszły, a magia perspektywy zrobiła swoje.

No, można się ewentualnie domyślać, kto napisał „Koniec wakacji”. W każdym razie oto wynurzyła nam się nowa fabuła, w której Muminek najprawdopodobniej — biedaczek — idzie do szkoły. Zamiast Buki w Dolinie straszy Inspektor Szkolny, pilnujący, żeby wszyscy nieletni pozasiadali w szkolnych ławach. Podejrzewam, że Inspektor jest Paszczakiem. I że dość szybko zdał sobie sprawę, że Tatuś Muminka to nie jest najlepszy wybór na nauczyciela…

Comments

  1. Fatalne Skutki Lektur

    Muminek i Mimbla wyglądają niczym kolejna wersja popularnych , XIXwiecznych portretów/zdjęć małżeńskich…. Jeśli to jest jakaś aluzja do tego co było potem to muszę wiedzieć teraz zaraz już 🙂

    1. Post
      Author
      admin

      Faktycznie, nie zauważyłam, że przypomina to trochę monidło ;). Gdyby tak po tym wnioskować, to tytułowe pytanie robi się dużo bardziej niepokojące ;).

    1. Post
      Author
      admin

      Dziękuję ;). Całą półkę, powiadasz? To mi brakuje zdecydowanie więcej, ale polecam bardzo "Co było potem?" i powieści graficzne Jansson, są cudne :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.