Miesiąc: Marzec 2016

7 rzeczy, które wydarzyły się w marcu albo podsumowanie miesiąca

Że tak to lakonicznie ujmę: czas podsumować miesiąc. [1] Na blogu pojawił się bodaj najliczniej komentowany od początku istnienia Pierogów wpis recenzyjny: dyskutowaliśmy zawzięcie o „Okularniku” Katarzyny Bondy. [2] Miałam urodziny (ach, starość!) i z tego powodu spełniłam swoje kolejne marzenie, czyli przygotowałam małą grę planszową w prezencie dla Was.  [3] Zrobiłam również krzyżówkę – …

Atlas podjadków albo o typach czytających przy jedzeniu

Uzbrojona w siatkę na motyle, przeciwpszczelną maskę oraz gruby atlas libroentomologiczny pod pachą wyruszyłam na poszukiwanie moli książkowych czytających przy jedzeniu. Nie jest to sprawa łatwa: niektórzy się chowają, tak żeby nikt nie zobaczył, jak się posilają cieleśnie i duchowo naraz, inni z kolei twierdzą, że to zupełnie mityczne stworzenia. Na szczęście naukowy zapał klasyfikatora …

Więcej czytania! Albo karnawał blogowy #15

W miłej, choć już poświątecznej (a zatem: po-wolnej) atmosferze pomyślałam, że niezłym przedłużeniem świętowania będzie karnawał blogowy. Więc o dzień wcześniej, ale myślę, że chwytając mniej więcej atmosferę – zapraszam!  Tanayah czyta łączy kropki – jeśli nie uwiodły Was kolorowanki, może to sposób na miłe spędzenie czasu właśnie dla Was? Catus Geekus pisze o książce, …

Porady literackie #5 albo pytanie i odpowiedzi

Oczywiście, że zapytałam o życzenia na Wielkanoc! Ponieważ okresy świąteczne spędza się zazwyczaj z bliskimi, postanowiłam zapytać trzy książki, które tę definicję — niekiedy pokrętnie — spełniają. Najpierw zatem jedna z książek, która może nie tyle jest ze mną od dawna, ile po prostu jest dawna, bo to leciwe wydanie. Toteż pomyślałam, że podpytam o …

Zaraz, a to nie miało mieć jeszcze kilku stron…? Albo o czytaniu książek niedokończonych

Jak już zapewne wiecie, jedną z moich ukochanych książek jest „Kamień i cierpienie”, czeska powieść o życiu Michała Anioła (znajdziecie ją w każdym antykwariacie, bo miała u nas gigantyczne nakłady). Ale właściwie słowo „życie” jest tutaj nieco mylące: towarzyszymy Buonarottiemu nie tak znowu długo, bo zanim jeszcze zdąży w pełni rozwinąć skrzydła, powieść się kończy. …