7 rzeczy, które wydarzyły się w styczniu albo podsumowanie miesiąca


I pora na podsumowanie pierwszego miesiąca nowego roku. A jak nowy rok, to i nowa formuła takiego podsumowania by się przydała. Eksperymentalnie pomyślałam o takiej właśnie, jak poniżej, czyli siedem ciekawych albo mniej ciekawych (chociaż z założenia jednak: ciekawych) rzeczy związanych z blogiem, jakie miały miejsce w mijającym miesiącu.

[1] Ktoś trafił na
bloga wpisując w wyszukiwarkę „sen pierogów mieszanie w kotle co znaczy”. Ba, sama bym chciała wiedzieć. Może, że będzie dobra
kolacja?
[2] Założyłam
wreszcie blogowi fanpage. Głównie znajdziecie na nim stare zdjęcia,
zdjęcia kota, a w mijającym miesiącu także zdjęcia Toma
Hiddlestona. No i tekstu trochę też, dla równowagi.
[3] Odbył się
dziesiąty już Piknik z Klasyką, za klasykę robiła „Czuła jest noc” F.
Scotta Fitzgeralda, ale pozostawiła i mnie, i Tarninę z uczuciami
raczej mieszanymi.
[4] Wciągnąwszy
się, przeczytałam trzy pod rząd powieści Anny Łaciny. Co i Wam
polecam (a wrażenia tu i tu). 
 A uroczym zwierzęciem na ten miesiąc niech będzie żyrafa. Żyrafy chyba jeszcze nie było. Źródło.
[5] A potem
wypożyczyłam sobie stosik polskich powieści kryminalnych (albo
chociaż z wątkiem kryminalnym) i teraz czytam. Pierwsze wrażenia,
z lektury „Błyskawicznej wypłaty” Ryszarda Ćwirleja, już
spisane.
[6] Zaczęły się
dwa nowe cykle: „Sceny z życia książek” i „Porady literackie”. Jeśli do tego drugiego chcecie zgłosić jakieś
pytanie, śmiało, jeśli się da, dobiorę odpowiednie autorytety
literackie z kamiennie poważną twarzą (oczywiście).
[7] Powstał i
został ogłoszony pomysł wspólnego czytania „W pustyni i wpuszczy”. Sama zapowiadam moją notkę w temacie na początek maja,
w okolicach urodzin Sienkiewicza. Wszystkich chętnych zaś zapraszam
do udziału. Kiedy napiszecie kilka słów o czymś z tą powieścią
związanym, podzielcie się linkiem (adres poczty znajdziecie w
zakładce „Pyza”). Powstanie miejsce zbierające je wszystkie,
żeby każdy, kto przeczyta i będzie chciał podyskutować,
wiedział, gdzie iść! 

Po miesiącu z nowym wyglądem bloga jestem zadowolona ze zmian, choć wciąż nie rozwikłałam zagadki ustawienia większych odstępów w tekście (mimo prób), zadziwiło mnie nagłe rozpoczęcia działania przez wtyczkę polecającą podobne posty (której działania też jeszcze nie ogarnęłam) i myślę, że poza tym chyba większych poprawek nanosiła nie będę. Oprócz tych dwóch, które jednak zamierzam w końcu rozpracować.

Dzięki Wam za
kolejny miesiąc rozmów, czytania i teraz też klikania „lubię
to” na Facebooku. W lutym na pewno będą tu wrażenia z polskich
kryminałów, kilka zalegających notek i, jak zapewne się spodziewacie, mnóstwo inszych inszości. 
Dobrego weekendu!

Comments

  1. Lolanta

    Wejście z blogiem na fejsa to był bardzo dobry pomysł (mnie samą rok temu namówiła Olga z Wielkiego Buka), bo mi często Twoje wpisy gdzieś uciekały. Teraz łatwiej mi je wyłapać, skoro same się pokazują na ściance 😉

    "W pustyni i w puszczy" to jedyna powieść Sienkiewicza, którą przeczytałam całą i która mi się podobała 🙂 Przez inne nie potrafiłam przebrnąć (ech, ta alergia na lektury szkolne ;))

    Żyrafy!!! Uwielbiam żyrafy 🙂

    1. Post
      Author
      admin

      Czyli się przydaje, a to najważniejsze. Sama się jeszcze uczę, co i jak robić z i na fanpage'u. Ale przyznaję, że to bardzo ciekawe doświadczenie :).

    1. Post
      Author
  2. Ola

    Jeżeli taaakim podsumowaniem zaczyna się styczeń, to co tu się będzie dalej działo…:) Pomysł z czytaniem Sienkiewicza mi się podoba:)

    1. Post
      Author
    1. Post
      Author
      admin

      Sienkiewicz może być w dowolnym miesiącu roku, kiedy będziesz miała ochotę :). Po prostu sama zdecydowałam się na ten maj — a jeśli i Tobie pasuje, to oczywiście :).

  3. zabaa

    Pyza, ja myślę że to świetny tytuł na kolejny cykl: SEN PIEROGÓW O KSIĄŻKACH. Nie wiem jeszcze o czym, ale może coś pociągniesz? 😀

    1. Post
      Author
    1. Post
      Author
  4. Anna Flasza-Szydlik

    Czekam na kolejne "Sceny z życia książek" oraz "porady literackie", bardzo mi się podobają.
    A w tym roku Charlotte Bronte obchodzi dwusetne urodziny, może by coś z nią zrobić :)? Jakieś wspólne czytanie?

    PS. Czy z założeniem fanpage jest dużo roboty ^^? Bo się nad tym zastanawiam (sesja, więc wiadomo że człek jest kreatywny), ale nie wiem jak z poziomem skomplikowania.

    1. Post
      Author
      admin

      Super :).

      Świetny pomysł! Ja jestem jak najbardziej za, zwłaszcza, że jakoś specjalnie obczytana w jej twórczości nie jestem — trzeba by tylko wymyślić zajmującą formułę (jedna książka? dowolna książka? określony czy dowolny termin?).

      Samo założenie jest zaskakująco szybkie, bo trwa może z pięć minut :). A potem też nie jest tak trudno, jak się spodziewałam. Właściwie to chyba największym wyzwaniem (dla mnie, w każdym razie) było zastanowienie się, co dać na zdjęcie w tle ;). Także zakładaj śmiało :D!

    2. Anna Flasza-Szydlik

      Ja bym z chęcią przeczytała jeszcze raz Villette, ale w sumie to jedyna siostra Bronte, przy której mamy wybór, można szaleć :). Charlotte urodziła się 21 kwietnia, więc może wokół tej daty?

      No tak, zdjęcie w tle. Zapowiada się pracowity wieczór (Sieć jest pełna zdjęć ciem, o których jeszcze nie wiem. Jestem o tym przekonana).

    3. Post
      Author
      admin

      21 kwietnia brzmi bardzo dobrze — pozwolę sobie jeszcze chwilę się zastanowić i wyjdę może z jakąś propozycją niedługo (oczekuj maila :D!).

      Ale cudnie :)! Wiesz (*tryb podszeptów złego ducha*) są jeszcze te niezliczone możliwości tuningowania tych ciem w przeróżnych programach graficznych, jeśli licencja zezwala ;).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.