Pyza razy jedenaście albo jeszcze trochę pytań i odpowiedzi

Zwlekałam, zwlekałam, aż w końcu się zwlokłam i postanowiłam odpowiedzieć na pytania zadane przez Wilhelminę. Jeszcze tym razem jestem psujzabawą, ale będę się usilnie starała poprawić. A tymczasem po raz kolejny Liebster Blog Award i jedenaście odpowiedzi, czyli co nieco o Pyzie przez Pyzę.

1. Jak
odreagowujesz pracę?

Wiem, że to zabrzmi
trywialnie, ale serio tak jest: czytając. W ogóle odreagowuję
czytając. Mam takie wrażenie, że kultura daje dużo możliwości
do odcięcia się od tego, co nas aktualnie zajmuje i zanurzenie się
w zupełnie inny świat. Przynajmniej na chwilę. To nawet nie musi
być czytanie – równie dobrze można oglądać, grać, słuchać.
Po prostu mnie najczęściej jednak zdarza się czytać.

2. Ulubiona
książka.

To pytanie pozwolę sobie ominąć, czy właściwie: odesłać do tego posta

3. Szalone plany
na 2016 rok?

Mam wrażenie, że
moim najbardziej szalonym planem na przyszły rok jest to, żeby nadal prowadzić
bloga. Założyłam Pierogi Pruskie właściwie jako taki roczny
projekt z jakąś określoną ramą, co chcę tutaj robić, a teraz
rok zbliża się ku końcowi i zastanawiam się, czy jednak, skoro to jest takie fajne doświadczenie, nie blogować dalej. Muszę co
prawda wymyślić sobie, jak – żeby ani siebie, ani Was nie
zanudzić (bo ktoś chyba będzie dalej czytał?), ale to jeszcze
bardziej pozostaje w sferze tych szalonych planów.

4. Gdybyś miał/a
być zwierzakiem – to jakim? I dlaczego?

Kiedyś
już wspominałam, że całkiem przyjemnie byłoby być kotem (powody są tutaj). 

5. Co Cię
wkurza?

Uważam
się za dość spokojnego człowieka, ale mimo wszystko i mnie coś
wkurza: bezmyślne powtarzanie pewnych rzeczy bez sprawdzenia, jak to
wygląda, traktowanie innych gorzej ze względu na to, że nie są
dokładnie tacy jak ten, kto ich tak traktuje, przeświadczenie, że
„moja prawda jest najmojsza i tylko ona jest prawdziwa”.
Krótkowzroczność w wypowiadaniu sądów. Wszystko inne, co mnie
wkurza, to jakieś pochodne tych czynników.

6. Gdzie
chciał(a)byś mieszkać?

W mieszkaniu, gdzie
mogłabym mieć osobny pokój-bibliotekę. Wiecie, taki caluśki w
regałach, z biureczkiem, lampą, fotelem, dużym oknem wychodzącym
na ładny widok. To takie moje marzenie na kiedyś. Nie to, żeby
przeszkadzało mi, że książki mam teraz wszędzie (nie łudzę
się, że i w domu z biblioteką tkwiłyby grzecznie w tejże
bibliotece), po prostu to chyba takie marzenie każdego, kto zbiera
książki. Trochę snobistyczne, ale tak leciutko (bo w sumie dużo
zależy, jakie to byłyby książki przecież).

7. Czym skusiła
Cię blogosfera?

Właściwie
to blogosfera niczym mnie nie skusiła, bo odkryłam ją na dobre
dopiero wtedy, kiedy założyłam bloga. Ale jak sądzę chodzi o to,
co mi się w niej podoba? O całej się wypowiadać nie mogę, bo
wędruję po blogach kulturalnych, a tam lubię i to, że można
porozmawiać na ciekawe tematy, i kreatywność w ich podrzucaniu, i
ogrom wiedzy piszących, i zaciekłość pasji, która pozwala na
ciągłe pisanie. Poza tym świetnych ludzi można w ten sposób
poznać.

8. Lubisz sport?
Jeśli tak, jaki?

Jestem
z siatkarskiego domu, więc trochę nie mam wyjścia. Sama też
dawniej grałam (czempionem nie będąc), teraz głównie oglądam, kiedy mam okazję (a kiedy
nie mam, i tak Mama relacjonuje mi wszystko na bieżąco, więc
jestem nieźle doinformowana). A tak na marginesie: gdyby istniały
jakieś sprinty książkowe, myślę, że byłabym w nich całkiem
niezła.

9. Oglądasz
telewizję? Co najczęściej?

Zdarza mi się, ale
on-line, ponieważ telewizor mamy co prawda z Domownikiem, ale bez
anteny i to taki, hm, vintage
(przyznaję, chcieliśmy uzyskać efekt kącika telewizyjnego z
„Gilmore Girls” i tak jak bohaterki, oglądamy na telewizorze
głównie filmy na DVD i na kasetach, co jest absolutnie rozkoszne,
bo po czasach, w których nie było DVD zostało mnóstwo kaset,
które da się dostać za bezcen albo zupełnie za darmo).

10. Jakie masz
plany na kolejne wakacje?

Na pewno czytelniczo
wymyślę sobie coś fajnego, zachęcona tym, jak przyjemne było
tegoroczne lato z Lemem. Ale nie mam jeszcze tego sprecyzowanego,
najpierw trzeba dać odpór zimie.

11. Jakich
przyjemności nie umiesz sobie odmówić?

Hm, dobre pytanie. Czytania – zdarza mi się czytać za dużo w
niewygodnych pozycjach i nabawić się bólu głowy czy kręgosłupa.
Leniuchowania – czasami, ale jeśli naprawdę uda mi się siebie
samą przekonać, że jeśli czegoś nie zrobię, to nic się nie
stanie. Spania dłużej niż osiem godzin, jeśli jest po temu
szansa. I chyba w sumie więcej grzechów nie pamiętam.

8 Replies to “Pyza razy jedenaście albo jeszcze trochę pytań i odpowiedzi”

  1. Bardzo lubię tego typu notki 🙂
    Ja także jakbym miała być zwierzakiem to byłabym kotem 🙂

  2. Ciekawe pytanka i odpowiedzi ;)) Prowadź bloga dalej, jest świetny!
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

  3. Podobał mi się ten post, ponieważ jestem tu od niedawna i mogłam Cię lepiej poznać 😉 Miłego weekendu ;*
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

  4. Macie jeszcze odtwarzacz kaset video? Działający (głupie pytanie skoro napisałaś, że oglądacie kasety). Pełen szacun.

    Ja się muszę w końcu zebrać i rodzinne uroczystości nagrywane na kasety zanieść do jakiegoś punktu lub kolegi, który mi to przerobi na wersję cyfrową. Inaczej to wszystko przepadnie, a przecież to wielka szkoda byłaby. W domu rodzinnym wysłużony magnetowid odmówił posłuszeństwa kilka miesięcy temu. A działał bez większych problemów oprócz zużycia mechanicznego części przez ponad 25 lat. Pozdrawiam serdecznie.

    1. Hehe – u mnie w domu rodzinnym było Video, ale chyba już go nie ma, a kasety pozostały 🙂 Jakieś tam nagrania z moich występów w przedszkolu i takie tam

    2. Mamy, ale znalezienie go było dość trudne (w końcu odnalazł się jeden na domowym strychu u rodziny Domownika i ku naszej radości faktycznie działa). To jest jeszcze jeden z tych nowych modeli, które wypuszczono tuż przed tym, jak DVD ostatecznie wyparło kasety, więc liczę, że jeszcze trochę pochodzi. I dzięki temu na chwilę jeszcze oddalamy wizję przegrania wszystkiego na płyty ;). Ale to prawda, w końcu trzeba będzie przegrać — bo inaczej przepadnie, a kiedyś dość sporo się przecież w ten sposób nagrywało.

  5. Blogować, oczywiście, ja chętnie będę czytać :).

    1. No właśnie chyba się zdecyduję :).

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.