Miesiąc: Lipiec 2015

O modach literackich albo o pisarzach stojących w drugim rzędzie

Jest taka scena we „Wspomnieniach niebieskiego mundurka” Gomulickiego, kiedy nieletni bohater ucieka ze szkoły, żeby zobaczyć na własne oczy poetę, przejeżdżającego przez Pułtusk. Zaczaia się przy drodze i czeka, czeka, a czytelnik razem z nim, zadając sobie pytanie, co też to za poeta, przeliczając w głowie daty, generalnie: ach i och. I kiedy w końcu …

Awantura o świętą Winifredę albo o „Tajemnicy świętych relikwii” E. Peters

Czy macie tak czasem, że jedziecie gdzieś i nie zabieracie zbyt wielu książek, bo przecież i tak pewnie nie będzie kiedy czytać? Mnie się tak zwykle zdarza: albo biorę za mało, albo za dużo (chyba, że akurat podróżuję z czytnikiem — ale nie tym razem). Na szczęście wzięłam też książki do doczytania, a wśród nich …

W jakich warunkach nie mogę czytać albo niekoniecznie buch, trach, bęc

Nie wiem, czy zauważyliście, ale dość często powtarzam, że żadne warunki mi nie przeszkadzają i mogę czytać zawsze i wszędzie. Ale to nie do końca prawda. Mówiąc o tym czytaniu zawsze i wszędzie zwykle odnoszę się do tego, co przeszkadza większości ludzi w czytaniu właśnie: do różnego rodzaju hałasów, głośnych rozmów prowadzonych tuż nad moim …