Miesiąc: Luty 2015

Więcej czytania albo karnawał blogowy #2

Niemal koniec lutego, więc dzisiaj zestaw interesujących wpisów z innych blogów, które mam przyjemność czytać. Wybór mam nadzieję zapewni Wam ciekawą lekturę. Zapraszam! Nie przedłużając, przechodzę od razu do rzeczy! Michał z bloga michalmalysa.pl zastanawia się, jak pomóc bibliotekom. I nie jakimś tam hipotetycznym bibliotekom, ale takie, które macie w zasięgu spaceru i którym chcielibyście …

Cicho, bo czytam albo czy możliwe są maratony książkowe?

To zagadnienie nurtuje mnie już od jakiegoś czasu. Bo że maratony filmowe to supersprawa – to wiadomo. Ale co z książkowymi? Do tej pory myślałam, że się nie da, ale teraz już zupełnie nie jestem pewna. Dlatego poniżej garść przemyśleń na ten właśnie temat. Jak tylko wpadłam na pomysł napisania takiego wpisu, pomyślałam sobie, że …

10 najdziwniejszych pomysłów edytorskich i wydawniczych albo auć, moje oczy!

Tak jak zapowiadałam, dzisiaj będzie o osobliwościach. Tym razem jednak, chociaż też będę bazowała na swoim własnym doświadczeniu, nie będzie o takich znaleziskach, które mogą człowiek przyprawić o dreszcz (obrzydzenia bądź ekscytacji) zapewniony przez innych czytelników danej książki, ale o atrakcje, które może nam zapewnić samo wydawnictwo. Czyli, nie przedłużając: będzie o tym, jakie pomysły …

A to idzie na półkę z…? Albo jak układać książki

Ponieważ wczoraj usiłowałam ubrać w słowa moje odczucia w stosunku do serii książek o dzielnym adepcie magii, który jest również – czy może przede wszystkim – czarodziejem, i wyszło mi to dość długie, to dzisiaj wpis z takiego teoretycznie lżejszego kalibru. Czyli o dolach i niedolach związanych z posiadaniem jakiegokolwiek księgozbioru. Wszyscy mamy jakieś książki. …