Wszystkie blizny i odznaki albo o czytelniku wytrzymałym

Wiecie, jak to jest. Robi sobie człowiek śniadanie, herbatę, Domownik właśnie wybiegł w pośpiechu ze względu na Super Ważną Pracę, więc zamiast prowadzić uczone konwersacje z Kotem wchodzi sobie człowiek do internetu, poczytać coś lub pooglądać do stygnącego już śniadania i stygnącej już herbaty. Szuka się generalnie pocieszenia, że świat jakoś trwa mimo wszystkich naszych […]

Z rodziną lepiej na zdjęciu albo o „Szczurach w murach” H. P. Lovecrafta (oraz o akcji „W okopach”)

Jak być może pamiętacie, moje pierwsze spotkanie z twórczością Samotnika z Providence było dość sporadycznie zachwycające. Trochę narzekałam na styl, trochę przyznawałam rację wszystkim tym, którzy mówili o hipnotyzującej sile tych opowiadań. Postanowiłam wrócić do zgłębiania twórczości autora mitologii Cthulu. Padło tym razem na opowiadanie zamieszczone w zbiorze „Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści”, […]

Łzy przyszły jej z odsieczą albo o „Tajemnicach zamku Udolpho” A. Radcliffe

Ech, z kamieniami milowymi gatunku bywa różnie. Czasami dostarczają radości w odkrywaniu, skąd się właściwie co wzięło, czasami zasmucają, no bo wszystko to już widzieliśmy później, a czasami po prostu… Ale nie, co tak będę wykładała karty od razu na stół, przejdźmy się po kolei po tych wszystkich zagadnieniach razem z niewinną i zapłakaną Emilią […]

6 rzeczy na „tak” i na „nie” albo o „Jak zawsze” Z. Miłoszewskiego

Ponieważ od premiery tej powieści minęło trochę czasu, kurz opadł, a mnie udało się w nastroju kontemplacyjno-leżakowym ją wreszcie przeczytać (a czaiłam się od zimy!), pozwólcie, że napiszę kilka słów o tym, co – moim zdaniem – w niej zagrało, a co niekoniecznie. Taka a nie inna forma tego tekstu wynika z pewnej mojej obserwacji. […]

Moje nazwisko – Bogdalski albo o „Sidłach” Leona Kruczkowskiego

Cieszyłam się na wyprawę w czasy kryzysu ekonomicznego w dwudziestoleciu i na miejską tematykę. Jak wyszło autorowi? Spróbujmy odpowiedzieć na to pytanie. Od lektury minęło trochę czasu, więc miałam chwilę, żeby to sobie poukładać. Będzie może nieco krócej niż przy dwóch poprzednich powieściach Kruczkowskiego – ale też i trochę inna to materia niż w ich […]